|
Martynka z Gdańska |
| Autor |
Wiadomość |
Martyna
Dołączyła: 11 Kwi 2010 Posty: 7
|
Wysłany: 2010-04-11, 18:13 Martynka z Gdańska
|
|
|
Witam Wszystkich...Mam na imię Martyna...i właśnie się zalogowała...
mój tata choruje na ta chorobe i wyglada to strasznie...mieszkam z nim i patrze jak sie zachowuje ta choroba i codziennie uświadamiam sobie, że ja będę za parę lat wyglądała tak samo...
przeraża mnie to...nie mam nikogo kto by się mną zajął jak będę chora....ta świadomość mnie powoli zabija... |
|
|
|
 |
Robert
Dołączył: 11 Mar 2010 Posty: 43
|
Wysłany: 2010-04-11, 21:26
|
|
|
Witaj Martynka ! Dobrze trafiłaś po to jest to forum byśmy się wspierali .Jestem tu też od
niedawna a bardzo sobie chwale . Dlatego się rozumiemy bo mamy te same problemy |
|
|
|
 |
Ela

Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
|
Wysłany: 2010-04-12, 08:54
|
|
|
| Napisz coś więcej o Tacie, jego chorobie. Czy ktoś jeszcze w rodzinie choryuje> Ile masz lat? czy poza Tatą masz jeszcze jakiś bliskich, rodzinę czy przyjaciół? |
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II |
|
|
|
 |
franek
Administrator

Dołączył: 29 Maj 2008 Posty: 1242 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2010-04-12, 12:45
|
|
|
| Jak pisze Ela - napisz coś więcej - z pewnością "pomożemy" przynajmniej "duchowo" |
_________________ "Życie nie po to jest by tylko brać"
Pozdrawiam
Franciszek Gajek |
|
|
|
 |
Martyna
Dołączyła: 11 Kwi 2010 Posty: 7
|
Wysłany: 2010-04-19, 20:07
|
|
|
dzięki wszystkim za odzew...jestem w szoku...naprawde...
bo w rodzinie jestem z tym sama..
moj tata ma 63 lata...w jego rodzinie chorował jego ojciec i siostra, która zmarła teraz majac chyba 40 parę lat...miala powikłania związane z tą chorobą..
a ja mam 33 lata...mieszkam w Gdańsku....nie mam jeszcze zdiagnozowanej tej choroby...ale objawy które mam na to wskazuja...zawroty głowy...zachwiania równowagi...trudności z mową i pisaniem...MASAKRA
a co bedzie kidy bede strsza...nawet nie chce o tym myslec
pozdrawiam wszystkich |
|
|
|
 |
Ela

Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
|
Wysłany: 2010-04-20, 08:52
|
|
|
Koniecznie na początek, Martynko, załatw sobie rehabilitację, poczujesz się od razu lepiej. I to najlepsza jest metoda PNF. Poczytaj sobie u nas na Forum o tym.
Poszukaj przez internet, ale tak na początek to może skontaktuj się z nimi http://www.remedium-cr.pl/szkolenia/ organizują szkolenia i potrzebują pewnie "modeli" do pokazów. Można wtedy za darmo się załapać.
Daje dużo dobrego rehabilitacja ciągła, CAŁY CZAS. wtedy są dobre efekty. Ja jeżdżę 3 x w tygodniu i widzę niesamowitą poprawę.
No i diagnostyka, to konieczne. Napisz, co robisz, czy pracujesz? Z czego żyjesz? Masz jakieś źródło utrzymania? |
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II |
|
|
|
 |
Beata

Dołączyła: 06 Maj 2009 Posty: 911 Skąd: Leszno
|
Wysłany: 2010-04-20, 20:25
|
|
|
Cześć , Martynko .
Moj tata też choruje , więc wiem jak się czujesz . Ela ma rację , co do diagnostyki i rehabilitacji . |
_________________ Pozdrawiam Beata |
|
|
|
 |
Martyna
Dołączyła: 11 Kwi 2010 Posty: 7
|
Wysłany: 2010-04-26, 19:47
|
|
|
dzieki za porady...czuje sie znacznie lepiej...na pewno skorzystam...Elu
umówiłam się już z neurologiem, żeby dał mi skierowanie na badania genetyczne, żeby mieć podładkę pod te wszystkie badania i rehabilitacje....dopiero na koniec czerwca...
a ja mieszkam narazie z rodzicami w Gdańsku...nie mam męża dzieci...jakos tak nie za bardzo to życie mi sie ułożyło...ale mam sympatie..to chociaż mam się do kogo przytulić...
pracuje w obsludzie klienta...rozwiazuje reklamacje dla klienta biznesowego...ale juz nie mam takiego etuzjazmu do pracy...tym bardziej, że jest nie zabardzo dobrze płana...przez wydarzenia w moim życiu....i przez tą chorobę, opóściłam się w pracy i nie tylko...
...i tak jakos leci...wpadam w coraz gorszą depresje... ...jest mi coraz cieżej |
|
|
|
 |
Ela

Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
|
Wysłany: 2010-04-27, 07:57
|
|
|
Żeby rozpocząć rehabilitację, nie potrzebujesz żadnej podkładki.
Nie czekaj na nic. Zacznij od razu, poczujesz się lepiej i na psychice i na ciele.
I |
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II |
|
|
|
 |
Ewa

Dołączyła: 04 Lip 2008 Posty: 235 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-27, 17:52
|
|
|
| Martyna, nie poddawaj się. Rehabilitacja może naprawdę dużo. Ja sama napatrzyłam się na babcię, widziałam, jak cierpi i też się boję tak skończyć, ale widzę tez moja mamę, która sama mówi, że od kiedy zachorowala i zaczęła rehabilitację jest sprawniejsza niz przed chorobą. Medycyna wciąż idzie na przód, a ja i kilka innych osów jeszcze przed objawami jeździmy na badania, które maja pomóc znaleźć jakiś lek. Ciągle mamy nadzieję, że uda się zanim będzie dla nas za późno. |
|
|
|
 |
Ela

Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
|
Wysłany: 2011-03-09, 18:29
|
|
|
Witaj po przerwie widziałam, że zaglądałaś, napisz, czy znasz angielski? |
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II |
|
|
|
 |
Martyna
Dołączyła: 11 Kwi 2010 Posty: 7
|
Wysłany: 2011-03-10, 20:47
|
|
|
Witam Elu...
no zaglądałam...troche wiecej chcialam sie dowiedziec o tej chorobie...a angielskiego nie znam..NIESTETY...
...ale umówiłam się na wizyte u prof. Limona w wiadomej sprawie...na 26 kwit. 2011r, mam termin...zbadam sie konkretnie...
No i czekam na ile mi przedłużą Umowę w pracy (bo na razie jestem na okresie próbnym) i biore jakiś kredyt ...CHYBA...na rehabilitacje...juz sprawdzalam koło mnie nw SWISSMEDZIE jest taki gościu który robi takie sesje metodą PNF
Cos sie rusza...powoli...pozdrawiam |
|
|
|
 |
ola
Dołączyła: 22 Paź 2011 Posty: 31 Skąd: Kartuzy k. Gdańska
|
Wysłany: 2011-10-31, 07:06
|
|
|
| Witaj Martyna,jeśli to czytasz i możesz odpowiedzieć,chciałabym wiedzieć jakim lekarzem jest prof. Limon.Mam u niego wizytę 29 listopada.Pozdrawiam. |
_________________ Ola |
|
|
|
 |
ola
Dołączyła: 22 Paź 2011 Posty: 31 Skąd: Kartuzy k. Gdańska
|
Wysłany: 2011-11-05, 12:56
|
|
|
| Martyna,dziękuje za odpowiedź.Pozdrawiam. |
_________________ Ola |
|
|
|
 |
Ela

Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
|
Wysłany: 2012-01-10, 08:42
|
|
|
| Martyna napisał/a: |
...ale umówiłam się na wizyte u prof. Limona w wiadomej sprawie...na 26 kwit. 2011r, mam termin...zbadam sie konkretnie...
No i czekam na ile mi przedłużą Umowę w pracy (bo na razie jestem na okresie próbnym) i biore jakiś kredyt ...CHYBA...na rehabilitacje...juz sprawdzalam koło mnie nw SWISSMEDZIE jest taki gościu który robi takie sesje metodą PNF
Cos sie rusza...powoli...pozdrawiam | Witaj w Nowym Roku Czy coś już więcej wiesz? |
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II |
|
|
|
 |
CherryLady

Dołączyła: 07 Wrz 2012 Posty: 12 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2012-09-07, 22:10
|
|
|
Mam pytanie...?Martynka nie ma objawów...więc po co już rehabilitacja?
Nowa |
_________________ CherryLady |
|
|
|
 |
Ela

Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
|
Wysłany: 2012-09-08, 15:35
|
|
|
| objawy ma, nie miała badań, poczytaj od początku |
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II |
|
|
|
 |
|
|