Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl
Strona Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Poprzedni temat «» Następny temat
Dyskopatia kręgosłupa
Autor Wiadomość
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-19, 23:27   Dyskopatia kręgosłupa

Zatem pytam
Mam kłopot polegający na tym że mam wycięty jeden dysk S1 - L5 i jeden w "drodze"
L4 - L5. Rok temu "potraktowany leserem trochę sie wsunął. Ale niestety nie pozwala mi na obciążenia. PNF ,, którego "zasmakowałem" niestety wiązało się z dość dużymi obciążeniami. Siłowaliśmy się czasami z rehabilitantka (taka drobna kobieta ale za to jaka silna :)) Musiałem zatem zrezygnować.
I teraz pytania :
1. Czy można zastosować PNF żeby "oszczędzić" mój kręgosłup ?
2. Czy zestaw - 45 min cyklometr i 15 min Atlas - bez obciążań na kręgosłup - (codziennie) pomigają jakoś czy lepiej odpuścić sobie
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-20, 11:24   

Jest wiele metod rehabilitacyjnych, które są skuteczne w niwelowaniu dyskopatii.
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że w Polsce wykonuje się zbyt dużo operacji kręgosłupa, wiele z nich jest zbędnych. Przykładem mogą być państwa skandynawskie, gdzie każdy przypadek dyskopatii (o ile nie nastąpiło całkowite porażenie) najpierw musi przejść półroczną próbę leczenia zachowawczego czyli właśnie rehabilitację, dopiero później, kiedy rehabilitacja nie dała oczekiwanych rezultatów kierowany jest na zabieg operacyjny. Po którym znowu prowadzona jest długo rehabilitacja aby wzmocnić, a następnie utrwalić efekty operacji.
Metoda PNFu oparta jest na oporze, czyli ręka terapeuty ma oporować w optymalny dla pacjenta ruch. Dzięki oporowi (przeszkadzaniu w ruchu) znacznie lepiej dociera on do mózgu i jest zapamiętywany. Zwracam uwagę na słowo optymalny. W wielu przypadkach ten opór jest wręcz nie do wyczucia, a nawet jeśli zaistnieje taka potrzeba pomaga się w ruchu. W dyskopatii ważna jest stabilizacja tułowia oraz przetorowanie prawidłowych wzorców ruchowych, aby pacjent nie robił sobie krzywdy nieprawidłowymi ruchami.
Po takim "drobnym" wstępie odpowiadam na pytanie 1. : tak zdecydowanie metoda PNFu jest w stanie oszczędzić kręgosłup z dyskopatią i z dużym prawdopodobieństwem (przy nakładzie pracy z obu stron pacjent - rehabilitant) pozwolić na uniknięcie operacji.
Co do pytania drugiego... Nie, nie odpuszczać sobie. Nie są to ćwiczenia, które mają wpływ na kręgosłup, ale wzmacniają inne mięśnie i podnoszą kondycję. Natomiast opuścić sobie jeśli podczas tych ćwiczeń nie ma ochrony mięśniowej kręgosłupa, bo może to wywołać jego jeszcze większą niestabilność.
Co do ochrony mięśniowej już tłumaczę. Tułów człowieka ze wszystkich stron okalają mięśnie jedne są "robocze" pracują gdy coś podnosimy, chodzimy itp. drugie natomiast powinny być napięte cały czas ochraniając przed przeciążeniem kręgosłup to tak zwany gorset mięśniowy (powiedzmy że są to mięśnie posturowe). Podczas wykonywania jakiegokolwiek ruchu musi być napięty ponieważ bez niego tworzy się właśnie dyskopatia - przeciążenie kręgosłupa.
Radziłabym wybrać się do dobrego rehabilitanta terapii funkcjonalnej, aby pokazał prawidłowe wykonanie tych ćwiczeń oraz zestaw ćwiczeń do domu. Nie mówiąc już że systematyczna terapia z rehabilitantem to podstawa :)
Wiem że post jest bardzo długi, ale dyskopatia to temat rzeka i aby wytłumaczyć wszystkie mechanizmy dokładnie, powinien mieć jeszcze duuuużo więcej:)
Każdy dobry rehabilitant może i powinien odpowiedzieć na te pytania w gabinecie.
Pytać trzeba, bo świadomy pacjent, to dobry pacjent!!!
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-20, 13:02   

Bardzo , bardzo dziękuję za odpowiedź
zasuwam do rehabilitantki , którą pożegnałem kilka
miesięcy temu
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-20, 15:28   

Cieszę się, że pomogłam :)
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4021
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-20, 21:38   

Franku, kiedyś pisałeś, że było Ci gorzej po tych ćwiczeniach. Może musisz pomyśleć io kimś innym? To wszystko, co pisze Wendy to święta prawda. Ale rehabilitanci, jak i lekarze zresztą, też są różni.
Ja miałam ćwiczenia z "moją" Panią Natalią, nawet z bolącym kolanem czy kręgosłupem. Zawsze potrafiła tak dobrać ćwiczenia, ze nie było to przeszkodą.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-20, 22:15   

Wendy
Pokaże Wam jakie wykonuję ćwiczenia

1. Cyklometr - 42 min
2. Atlas - 50 razy góra , dół
3. Atlas - 50 razy "motylki"
4. Ciężarki - 40 razy prze sobą
5 Ciężarki - po 40 razy na przemian (po 10) góra dół
6. Ciężarki - na boki 40 razy
7 Ciężarki - 20 razy przed sobą.
8 Atlas - 50 razy
9. Atlas - Motylki 50 razy
10. Atlas - nogami 100 razy
11. Atlas - rękoma 40 razy
12. Atlas - nogami 50 razy

Reszta zdjęć poniżej

1.JPG
Plik ściągnięto 528 raz(y) 64.94 KB

2,8.JPG
Plik ściągnięto 467 raz(y) 64.5 KB

3,9.JPG
Plik ściągnięto 448 raz(y) 64.41 KB

 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-20, 22:24   

Reszta zdjęć II

4,7.JPG
Plik ściągnięto 443 raz(y) 64.67 KB

5.JPG
Plik ściągnięto 464 raz(y) 64.94 KB

6.JPG
Plik ściągnięto 478 raz(y) 64.88 KB

_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-20, 22:26   

Reszta zdjęć III

10,12.JPG
Plik ściągnięto 486 raz(y) 64.26 KB

11.JPG
Plik ściągnięto 481 raz(y) 64.9 KB

_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-20, 22:31   

Ela napisał/a:
Franku, kiedyś pisałeś, że było Ci gorzej po tych ćwiczeniach..

Wtedy na "świeżo" byłem po zabiegu laserowym nawet lekarz nie wiedział co się dzieje. Teraz ustąpił ból więc zobaczymy. Dziś dzwoniłem do Pani rehabilitantki i jak powiedziałem o tym co pisała "Wendy" powiedziała że zastanowi się czy podejmie się rehabilitacji PNF
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
  
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-20, 22:40   

Bardzo pomocne zdjęcia.
Pytanie pierwsze: czy przy ściąganiu atlasu w dół dociągasz go do klatki piersiowej czy do karku?
Pytanie drugie: czy przy motylkach i ciężarkach pamiętasz o mocno napiętych mięśniach kręgosłupa i brzucha oraz o maksymalnym dociśnięciu pośladków do oparcia ławeczki? Warto tu również poprosić rehabilitanta o pokazanie prawidłowej neutralnej pozycji miednicy w siadzie. Nieprawidłowy siad, w przodopochyleniu czy tyłopochyleniu miednicy generuje nieprawidłowe ustawienie kręgosłupa w przestrzeni.
Przy podnoszeniu ciężarków pamiętaj proszę o rotacji zewnętrznej ramienia, ponieważ można się bardzo łatwo dorobić uszkodzenia stożka rotatorów, bądź zapalenia kaletki podbarkowej. Warto wspomnieć również o unoszeniu ciężarków maksymalnie blisko ciała, ponieważ im dalej one się znajdują tym działa większa dźwignia, którą musi zrównoważyć Twój kręgosłup.
Franku Pamiętaj proszę, że ćwiczenia, które wykonujesz są świetne dla utrzymania kondycji i siły mięśniowej, natomiast żaden z tych ruchów nie jest wykonywany w codziennym życiu i nie pomaga w torowaniu prawidłowych wzorców ruchu do kory mózgowej. Dlatego też żeby było to jasne muszę stwierdzić że to nie jest rehabilitacja tylko forma treningu siłowego (na którym też trochę się znam z racji ukończenia uczelni - AWF ;-) )
Co do reszty, jeśli o czymś zapomniałam - śmiało pytaj :mrgreen:
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-20, 22:44   

Teraz dopiero zobaczyłam resztę zdjęć :-D
Ostatnie dwa odradzałabym bez ławeczki z tyłu. Z tego co widać na zdjęciach, a nie widzę ruchu tylko ustawienie tułowia raczej nie są szczęśliwe dla Twojego kręgosłupa.
Naprzemienne unoszenie ciężarków - jest gorsze niż symetryczne, ponieważ zawsze powoduje wychwiania środka ciężkości na boki, co nie jest dobre w przypadku przepukliny.
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-20, 22:48   

Cieszę się, że próbujesz. Tylko proszę pamiętaj że tak jak pisała Ela są rehabilitanci i rehabilitanci. Jak w każdym zawodzie lepsi i gorsi. Uważaj na siebie i jak poczujesz się gorzej lub przez dłuższy czas nie będzie poprawy to szukaj następnego terapeuty. Nie ma co zwlekać. ;-)
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-20, 23:08   

Zatem odpowiedzi i kolejne pytania
1. Odpowiedzi:
- przy ściąganiu atlasu w dół dociągam go do klatki piersiowej
- przy motylkach (oraz dociąganiu opieram się plecami.
- podnoszenie ciężarków istotnie obciąża mnie (chyba odpuszczę sobie)

Ostatnie ćwiczenia są na nogi trochę mi szkoda ich mięśnie nóg są mi potrzebne.

2. Pytania -
- co zatem robić w zamian kondycja też jest mi potrzebna - mocno się pocę a przy moim siedzącym trybie życia taki 1 h trening pomaga mi
- co poradzisz mi na mój (niemały) brzuch. Nie jem dużo ale mam kłopot , brzuch (mimo treningu) nie mogę zgubić.
- Pani Rakowicz ostatnio mówiła że należy mięśnie ćwiczyć dlatego jakoś sobie radzę nie mam zbytnio alternatywy.

Kiedyś jeździłem codziennie rowerem w terenie - teraz się boję o wywrotki.
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-21, 11:57   

Franku w związku z powyższymi odpowiedziami proponuję:
- Ściąganie atlasu do karku. Aby zrobić to prawidłowo trzeba mocno napiąć mięśnie tułowia i bardzo pilnować aby nie pochylać się w przód. Gdy drążek jest tuż nad głową pochylasz tylko i wyłącznie lekko głowę w przód i ściągasz drążek do karku. Dlaczego nie do klatki piersiowej? Ponieważ najczęstszym błędem w tym ćwiczeniu jest odchylanie całego tułowia do tyłu aby przyciągnąć do siebie drążek. Nawet jeśli będziesz pamiętał aby tego nie robić, odchylenie głowy do tyłu zwiększa lordozę lędźwiową. Pamiętaj, że podczas tego ćwiczenia drążek musi znajdować się nad głową.
- Ciężarki, jeśli już sam czujesz że obciążają kręgosłup rzucaj w kąt natychmiast ;-)
- Ćwiczenia na nogi. Jeśli czujesz potrzebę ich wykonywania to równie efektywne jest włożenie stopy w uszy z reklamówki, choćby z ziemniakami i siad na taborecie z bardzo dokładnym oparciem pleców o ścianę. Wiem że to dość dziwna propozycja, ale w przypadku Twoich problemów konieczne jest chronienie kręgosłupa podczas pracy kończynami dolnymi, a nie wiem czy Twój sprzęt do ćwiczeń jest w stanie zapewnić Ci dobre podparcie pleców podczas tych czynności.
- Brzuch. Propozycji jest parę. Po pierwsze wizyta u dietetyka z prawdziwego zdarzenia. Wiem że to dziwny pomysł, ale może Twoim problemem jest nie przyswajanie jakiegoś białka lub inny problem o którym możesz nie wiedzieć, a który pomimo treningu i małej ilości pokarmów powoduje brzuszek. Widziałam na w własne oczy jakie efekty przynosi jedna wizyta u znawcy tematu. Druga moja propozycja na brzuszek to basen, pływanie rekreacyjne lub nawet "na leniuszka". Środowisko wodne wspaniale działa na siłę mięśniową i poczucie własnego ciał, nie mówiąc już o tym, że można to zaliczyć jako formę rehabilitacji.
Życzę powodzenia i wytrwałości w treningu i walce z brzuszkiem (wytrwałość się przyda :mrgreen: )
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-21, 12:22   

Wendy napisał/a:
Druga moja propozycja na brzuszek to basen, pływanie rekreacyjne lub nawet "na leniuszka". Środowisko wodne wspaniale działa na siłę mięśniową i poczucie własnego ciał, nie mówiąc już o tym, że można to zaliczyć jako formę rehabilitacji.


Z basenem jest pewien problem. Miałem dwie sytuacje, które zniechęciły mnie:
1. W kolejce do kasy na basen w Sopocie zostałem "wyłapany" przez Panią wpuszczająca. Wezwała ochroniarzy , dmuchałem "na alkohol" (a już wtedy byłem abstynentem)
2. Chodzę o kuli i kiedy wszedłem w Pluskach na basem ktoś mnie spytał czy poradzę sobie w wodzie ?

Generalnie osoby z kulami są "podejrzane" na basenach.

Co do dietetyka ok spróbuję

Dzięki za odpowiedzi
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-21, 12:34   

Wendy napisał/a:
Po pierwsze wizyta u dietetyka z prawdziwego zdarzenia.
Kiedyś ważyłem bardzo dużo (wstyd nawet mówić ile) jeździłem do kliniki bariatrii do Łodzi stosowałem dietę (2100 kcal) udawało mi się chudnąć .
Trwało to kilka lat. Po tym czasie powiem tak diety działają wtedy kiedy się je stosuje. Jestem już "za stary" chciałbym żyć swobodnie. Zauważyłem, że jest pewna waga , do której zawsze organizm "dąży" i tak jest ze mną. Na moim ciele nie uświadczysz tłuszczu tylko tem brzuch. Trochę to pozostałość piwa, którego przed 7 laty (od tąd jestem abstynentem) sporo piłem.
Chciałbym trochę "swobodnie" żyć i jeść i trochę się biję że dietetyk mi pewnych rzeczy zabroni. Pociesza mnie fakt że ostatnio (kilka lat) nie tyję utrzymuję wagę podobną.
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-21, 13:00   

I taka uwaga ogólna -jest takie zjawisko które nazywam "funkcja celu". Otóż patrzę na swój styl życia i do niego próbuję dobrać sposób postępowania.
Wstaję ok 7.30
W domu poruszam się bez kuli (domownicy wiedzą że nie jestem sprawny) ok 8.10 wyjeżdżam do pracy. Z parkingu idę o kuli (kula to właściwie legitymizacja la mojej niezgrabności) Wjeżdżam windą. Ok 15 zjeżdżam windą idę na parking jadę do domu. Obiad ok 17.15 trening (opisałem wyżej - schody w dół 17 potem w górę) potem drzemka ok 2 h. Kolacja. Potem siedzę do ok 24.30. Mam biuro rachunkowe i czas przy komputerze to 50 % praca.

Jak z tego widać chodzenie sprawne nie jest mi potrzebne. W czasie całej doby chodzę ok 15 min. Może to źle ale tak jest.

Pracy pewnie dziś bym nie dostał ale jestem znany w służbie zdrowia i tam gdzie (podstawowa praca) pracuję moja niesprawność nie jest problemem. Ludzie cenią mnie za moją wiedzę

Byłe 10 lat Dyrektorem w 2 szpitalach. 3 lata byłem doradcą Ministra Zdrowia. 3 lata byłem wykładowcą na Uniwersytecie Warszawski . Napisałem książkę (tu na forum jest namiar) .
Także sprawność nie jest mi aż tak bardzo potrzebna stąd może nie mam potrzeby np z PNF pozostaje mi trening.

Acha i przebieg choroby u każdego z nas jest inny. Ja np. nie mam wielu objawów jakie widziałem u ludzi chorych (na Walnym) - błąd genetyczny u mnie jest mniejszy (chyba) jak u innych
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Marzannag 

Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 261
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-21, 15:46   

franek napisał/a:
ak z tego widać chodzenie sprawne nie jest mi potrzebne. W czasie całej doby chodzę ok 15 min. Może to źle ale tak jest.

No ale ćwiczysz. W pracy chodzenie jest Ci właściwie niepotrzebne, ale wykorzystujesz je do innych działań domowych w stylu pójście w nocy do łazienki, kąpiel, przeniesienie czegoś itp. itd.
 
 
Ela
Gość
Wysłany: 2011-10-21, 18:18   

Ja się bardzo cieszę z tego, co pisze Wendy, bo jak ja pisałam o potrzebie DOBREJ rehabilitacji, to różnie to było odbierane. Pewnie, że to nie jest dobrze nie chodzić. Moim zdaniem też chodzenie jest zawsze potrzebne. jak mogę to idę schodami, nie korzystam zazwyczaj z windy. Do pracy mam tylko piętro niżęj, ale teraz, jak idę w butach bez obcasów, to się staram nie trzymać poręczy. A przed rehabilitacją to już przymierzałam w sklepie kule i wybierałam się na rentę.
Tylko że techniki chodzenia po schodACH UCZYłam się chyba ze dwa miesiące albo dłużej. To prawda, że u każdego choroba wygląda inaczej, ale wydaje mi się, że u każdego po DOBREJ rehabilitacji może być jakaś mniejsza lub większa poprawa, przynajmniej do jakiegoś czasu. Ja się często zastanawiam nad sobą, do kiedy uda mi się przechytrzyć chorobę. Często bywa gorzej, ale i tak wtedy jest lepiej niż było.
Też może wsadzę zdjęcia z rehabilitacji :-) , jak będę miała, bo moja Pani Natalia też chciała mi je zrobić.
 
 
katarzynab_81 


Dołączyła: 25 Lip 2011
Posty: 1419
Skąd: sZCZECIN
Wysłany: 2011-10-21, 21:35   

WENDY JA MAM TAKIE PYTANIE CZY ĆWICZENIE NA ROWERKU TRENINGOWYM(45 minut) JEST TEŻ DOBRĄ FORMĄ REHABILITACJI? OCZYWIŚCIE WYKONUJĘ TEŻ INNE Z GUMĄ I NA RÓWNOWAGĘ(30 minut) :-)NIE LICZĄC CHODZENIA GOTOWANIA I SPRZĄTANIA OCZYWIŚCIE :-D
_________________
KAŚKA
 
 
Marzannag 

Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 261
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-22, 10:32   

Ja to się obijam patrząc na te Wasze czasy ćwiczeń. Rowerek 10 minut.
 
 
katarzynab_81 


Dołączyła: 25 Lip 2011
Posty: 1419
Skąd: sZCZECIN
Wysłany: 2011-10-22, 10:36   

JA TO STAWIAM ROWEREK PRZED TELEWIZOREM I OGLĄDAJĄC SERIAL KRĘCE :-)
_________________
KAŚKA
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-22, 11:10   

katarzynab_81 Rowerek nie jest zły, ale służy tylko i wyłącznie kształtowaniu siły mięśniowej. Nie uczy wcale prawidłowego chodu. Podczas chodu w zupełnie innej kolejności włączają i wyłączają się mięśnie, często działają zupełnie inne grupy mięśniowe przy obu tych aktywnościach. Na dodatek (tu krótki wstęp) mamy trzy rodzaje skurczów mięśniowych: koncentryczny - gdy przyczepy mięśni zbliżają się do siebie, podczas czynności takich jak zgięcie łokcia z ciężarem w ręce; skurcz ekscentryczny - gdy przyczepy mięśni się oddalają od siebie ale w napiętym mięśniu, gdy prostujemy łokieć powoli odkładając ciężar; oraz skurcz izometryczny - gdy przyczepy mięśni się nie oddalają i nie zbliżają do siebie, gdy utrzymujemy na zgiętym łokciu ciężar w jednym miejscu. Po takim krótkim wstępie mogę dodać, że podczas kręcenia na rowerku mamy do czynienia głównie z skurczem koncentrycznym (napędzającym). Podczas chodu natomiast, biorąc pod uwagę definicję chodu mówiącą iż chód jest ciągłym wytracaniem i odnajdywaniem równowagi, jest tam bardzo dużo ekscentryki czyli właśnie hamowania rozpędzonego środka ciężkości czy utrzymywania równowagi w fazie jednonożnego podporu skurcz izometryczny). Po tym teoretycznym wtępie mogę powiedzieć tak: rowerek jest fajny ale dla zabicia czasu, natomiast nie można liczyć na poprawę chodu. Jak chcesz kręcić i oglądać seriale ( :mrgreen: ) to jeździj do tyłu. To zdecydowanie lepiej działa i w bardziej prawidłowej kolejności pracują mięśnie.
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4021
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-22, 12:46   

Nie potrafię tak fachowo tłumaczyć, ale z praktyki - zaczęłam się uczyć prawidłowego chodu w pozycji leżącej :mrgreen:
musiałam nauczyć się prawidłowych ruchów tułowia - zbliżania łopatki do miednicy. Bardzo długo też uczyłam się ruchów naprzemiennych.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-22, 23:32   

Wendy napisał/a:
Rowerek nie jest zły, ale służy tylko i wyłącznie kształtowaniu siły mięśniowej. Nie uczy wcale prawidłowego chodu.

W różnych miejscach (ostatnio na spotkaniu w Warszawie) słyszymy musicie ćwiczyć mięśnie. Masa mięśniowa jest dla nas tak samo ważna jak rehabilitacja, poprawiająca nasze chodzenie.

Dobrze by było żeby osoby, które stosują ćwiczenia służące wyłącznie " kształtowaniu siły mięśniowej " nie odebrały Twoich wpisów "opacznie" . Nie wszyscy mają możliwość korzystania z rehabilitacji. Bariery są różne. Pośród nich wymienię dwie - brak dobrych rehabilitantów , brak pieniędzy. Zwłaszcza ten drugi powód jest dla wielu ważny. Poza tym (chyba się nie mylę) z rehabilitacją jest tak że musi być "permanentna" a więc koszt jest stały. Wielu chorych to "biedni"ludzie.(a rehabilitacja nie jest darmowa NFZ daje jej niewiele) Pozostaje wtedy domowa metoda ćwiczenia mięśni. Można oczywiście samemu stosować elementy rehabilitacji ale na dłuższą "metę" to nie jest skuteczne.
Rehabilitacja zatem to jeden z elementów radzenia sobie w naszej chorobie ale nie jedynym nie możemy stworzyć wrażenia, że, Ci co nie stosują np. PNF źle robią. Jak napisałem nie zawsze jest możliwość

Nauczyłem się (m. in. tu właśnie) cieszyć się wszystkim. Niech zatem osoby zajmujące się "wyłącznie" ćwiczeniem mięśni też mają poczucie , że robią coś dobrego dla siebie.

Zatem powtarzam za Pani ą Rakowicz - róbcie cokolwiek aby tylko się nie poddać nawet jeśli to jest tylko 10 min na Rowerku :mrgreen:
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4021
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-23, 00:02   

wcięło mi odpowiedź :-( :-( :-( tak dużo napisałam i nie mogę nic zrobić, ani cofnąć ani nic.
To teraz tylko krótko i w skrócie.
Można zakładać subkonta, żeby mieć pieniądze.
Można też za darmo - codziennie ćwiczyć mowę i pisanie. Kończę tu pisać, bo chcę jeszcze pisać właśnie. Już mam ze 20 stron przepisanych i coraz lepiej piszę.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-23, 00:24   

Ela napisał/a:
Można też za darmo - codziennie ćwiczyć mowę i pisanie.

Właśnie Elu fantastycznie że to napisałaś
Dzięki :-D :-D :-D
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-23, 12:46   

Oczywiście, że ćwiczenie samej siły mięśniowej nie jest ćwiczeniem złym. Chcę powiedzieć, że można ćwiczyć siłę mięśniową torując również chód. Tak jak pisałam w przypadku ćwiczeń na rowerku (w innym temacie), że zamiast kręcić do przodu, można to robić to do tyłu i już ćwiczy się takie rodzaje skurczów jakie występują w chodzie, a siła mięśniowa roście. ;-)
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-23, 12:46   

Nie pomyliłam tematy... to tutaj jest napisane o rowerku.
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-10-23, 18:21   

Wendy napisał/a:
Oczywiście, że ćwiczenie samej siły mięśniowej nie jest ćwiczeniem złym.

Cieszę się , że tu jesteś i piszesz to skarb mieć Cię tutaj :-)
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-23, 19:40   

Oj.... to było bardzo, bardzo miłe :-) Dziękuję serdecznie za te miłe słowa :mrgreen:
 
 
maria feliks 

Dołączyła: 04 Gru 2008
Posty: 319
Skąd: czeladż
Wysłany: 2011-11-16, 09:17   

czy ktoś może powiedzieć coś na temat o pasków re wina które są reklamowane w telewizji są to opaski na kłopoty z kolanami czy one są tak skuteczne jak mówią w telewizji????????????
_________________
maria
 
 
Marzannag 

Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 261
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-11-17, 14:11   

Placebo.
Tak jak komórki macierzyste w Chinach tylko trochę tańsze.
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-12-07, 08:42   

:) Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale miałam trochę zajęć. Co do opasek, twierdzę, że jeśli coś działa to trzeba to stosować, natomiast na pewno nie wyleczą stanu zapalnego czy chorobowego. Mogą zadziałać lekko przeciwbólowo i na zasadzie naciągnięcia cięciwy ścięgna pomóc w zwiększeniu siły mięśniowej. Decyzję pozostawiam użytkownikom.
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-12-08, 10:06   

Witaj Wendy
Fajnie że jesteś ponownie
Pochwalę Ci się udało mi się na Atlasie przy podniesionej ławeczce
wykonywać 150 "brzuszków" no i efekt już jest powolutku, powolutku
brzuszek się zmniejsza
Kręgosłup nie boli bo ławeczka chroni - krótko mówiąc jest ok
wydłużyły mi się ćwiczenia o ok 10 min.
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
Wendy 

Dołączyła: 11 Paź 2011
Posty: 31
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-12-10, 20:14   

Wow!!! To gratulacje:) bardzo się cieszę:)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group