Serdecznie zapraszamy do
odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl Strona
Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług
zgodnie z Polityką
Prywatności Możesz określić
warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub
konfiguracji usługi.
Choruje jeszcze moja siostra 50 lat . świadomość jest obciążająca ale powtarzam zawsze widać Pan Bóg tak zdecydował a poza tym miał od nas gorzej :).
Jest też różny poziom choroby . To zależy od wielkości błędu genetycznego. Ja nie mam jeszcze wielkich kłopotów jak widziałem u ludzi na zjeździe Stowarzyszenie. Pewnie koenzym też ochrania.
Trzeba jakoś żyć. Jestem czynny zawodowo i to póki co daje satysfakcje
Będę też niedługo Dziadkiem i to jest teraz najważniejsze
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2008-05-30, 14:24
Mnie też wiara bardzo pomaga :) Czasem się zastanawiam, czy na pewno Bóg tego chciał, ale skoro jest, to z pewnościa potrafi wyciągnąć z tego dobro i będzie ono wieksze niż zło. I widzę to na konkretach w mojej najbliższej rodzinie. To może zabrzmieć paradoksalnie, ale widzę większe dobro z tej choroby u mnie i mojej śp. Mamy, niż zło.
Moja wnuczka ma 9 miesięcy :)
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum