Serdecznie zapraszamy do
odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl Strona
Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług
zgodnie z Polityką
Prywatności Możesz określić
warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub
konfiguracji usługi.
Witam.
mam objawy SCA, wypis ze szpitala z taką diagnozą, jestem przed wynikami genetycznymi.
Mam 31 lat. To ze szpitala stwierdzono u mnie w tym roku. Mam problemy z poruszaniem się (zwłaszcza po schodach), ciężka mowa, i problemy z oczami. W sumie to tłumaczę sobie, że te oczy wpływają na to, że nie widzę dobrze końca i początku następnego stopnia. Żeby coś robić lepiej to wkładam w to więcej siły i czasu co dla wielu osób oznacza robienie dłużej czyli gorzej. Obecnie jestem na chorobowym (pracuje jako ekonomista a tu przekręcanie cyferek w numerze rachunku bankowego nie jest małą pomyłką). Mam wielkiego doła czuję się samotnie, czuje się skopany przez życie jednocześnie wiem, że nie należy się nad sobą użalać. Mam częste zmiany nastroju. Uwielbiam jazdę samochodem, liczby, przyrodę i czuję jak mi to jest odbierane.
Oglądałem serial Litr łez i bardzo mnie wzruszył i poruszył a jednocześnie zdołował :(
Dużo myślę a mało mówię i tak z tego wychodzi, że przelewam myśli na papier (ekran komputera).
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2010-12-05, 18:28
Fajnie, że napisałes, ja jestem troszkę starsza, są tu osoby w różnym wieku - i starsze i młodsze. Mniej lub bardziej chore, ale każdy z nas musi się zmierzyć z chorobą i nauczyć sie z nią żyć.
Ja też oglądałam Litr łez, nie cały co prawda, tylko kilka pierwszych odcinków i ostatni.
Tak prawde mówiąc, dopiero ostatni odebrałam pozytywnie. Wszyscy musimy kiedyś umrzeć, pewnie każdy boi się umierania, nie tylko chorzy na SCA.
trudno jest zobaczyć sens cierpienia, sens umierania. Najczęściej wydaje się to byc pozbawione sensu. A Ayah pod koniec życia zobaczyła ten sens. Zobaczyła, ze pomimo, a może nawet dzjęki swemu cierpieniu, pomogła wielu ludziom.
Można cierpieć bezużyteczanie, a można też cierpieć widząc sens tego cierpienia.
Dobrze, że jesteś, Romku
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Cześć Romku.
Dobrze, że napisałeś. Razem łatwiej jest przezwyciężyć strach. A i samotność jest jakby nieco mniejsza, jeśli wiesz, że możesz porozmawiać z kimś, kto ma podobne doświadczenia.
Ja jeszcze nie choruję, ale wiem dobrze, co mnie czeka, bo chorowała moja babcia, a teraz mama, a moje wyniki z badań DNA wypadły niepomyślnie. Mimo to odwiedzam forum kilka razy w tygodniu i to pozwala mi mniej się bać przyszłości.
Mam nadzieję, że Ty też znajdziesz tu coś, co Ci pomoże.
Obecność tu pomaga mi tymbardziej, że nie znajduję zrozumienia u osób mi bliskich (tak mi się wydawało).
Zazdroszczę osobom, które mają wsparcie u bliskich
Romku, z doświadczenia wiem, że o bliskich trzeba czasem trochę powalczyć. Z mama i siostrą mam dobry kontakt dopiero od kilku lat, wcześniej był niemal żaden. Wymagało to kilku szczerych i trudnych rozmów, ale się opłaciło. Czasem wsparcia się nie dostaje, bo bliscy nie wiedzą, że się go potrzebuje.
Witaj, stary ja mam 30 lat i dopiero teraz zaczęła mnie atakować bestia, trzymaj się i nie poddawaj!!!!!!!!! rozmawiaj z bliskimi o chorobie oni są najlepszą podporą dla nas.
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-01-15, 15:28
Romku, a masz jeszcze zrobione jakies badania genetryczne, oprócz tych ze szpitala na SCAS 1, 2, 3 i 7?
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-01-16, 22:32
Dobrze, że o tym piszesz, bo tam na naszym Forum to tę brali pod uwagę. Teraz im napiszę, że to wykluczone.
A zanim pojedziesz, to napisze Ci, co jeszcze tam brano pod uwagę.
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-01-20, 22:08
Romek, zanim pojedziesz do Warszawy, to muszę Ci coś napisać, ale teraz nie mam czasu. Tylko że przypomnij mi się
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum