Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl
Strona Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Poprzedni temat «» Następny temat
Cześć i czołem!
Autor Wiadomość
Mat 

Dołączył: 03 Sty 2015
Posty: 3
Wysłany: 2015-01-03, 22:20   Cześć i czołem!

Cześć wszystkim! Mam na imię Maciek, lat 26, na ataksję jeszcze nie zachorowałem, ale dwa lata temu przebadałem się w Warszawie - okazało się, że odziedziczyłem po rodzicu typ SCA-1. Choroba jest już u nas w rodzinie od kilku pokoleń.

Przyznam, że ta informacja była dla mnie z początku druzgocąca, nie wiedziałem czy w ogóle zakładać rodzinę, czy szukać partnerki życiowej (czy będzie chciała chorego?), jak sobie ułożyć życie by przygotować się na nadejście choroby. Nie pomógł fakt, że z pokolenia na pokolenia choroba rzekomo atakuje szybciej - czy jest tutaj jakiś lekarz, który mógłby to potwierdzić? W badaniu mam określoną liczbę powtórzeń w zmutowanym genie, muszę ją porównać z liczbą mojego rodzica, jeśli będzie większa, to znaczy, że prawdopodobnie zachoruję szybciej.

Póki co staram cieszyć się życiem, pracować i uczyć się dalej i postanowiłem, że założę rodzinę z kobietą, którą poznałem i kocha mnie wystarczająco by zaakceptować moją chorobę o której już wie. Cały czas mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dwudziestu lat być może będzie jakiś przełom w leczeniu chorób o takim podłożu jak ataksja.

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie i życzę Wam, byście też nie tracili nadziei i cieszyli się każdym dniem dzielonym z bliskimi i rodziną! Mi rodzice mówią, że z ataksją da się żyć, że wszystko zależy od tego jak się na życie patrzy, myślę, że coś w tym jest.
 
 
Adam L. 

Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 519
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2015-01-04, 01:02   

Witaj Mat! :radosne-sloneczko: :-)
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 1552
Skąd: kalisz
Wysłany: 2015-01-04, 11:37   

:witos: :radosne-sloneczko:
 
 
 
AGATA 


Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 1611
Skąd: Piaseczno-Chyliczki
Wysłany: 2015-01-04, 12:31   

WITAJ wśród nas ,,,,,,,
Twoja sytuacja zdrowotna jest zupełnie taka sama , jak u mojej .też 26-o letniej córki .
jak na razie nie przejmuje się tym (przynajmniej nie pokazuje tego )ma wspaniałych przyjaciół i narzeczonego , którzy nie pozwalają jej o tym myśleć .
A ze zdaniem Twoich rodziców zgadzam się w 100 a nawet 200 %, trzeba nauczyć się z tym wstrętnym chorubskiem żyć i nie użalać się nad sobą .
a póki co to trzymam kciuki , zeby nie było gorzej.
_________________
POZDRAWIAM GORĄCO Agata
 
 
Mat 

Dołączył: 03 Sty 2015
Posty: 3
Wysłany: 2015-01-04, 14:56   

Dziękuję za miłe powitanie!
Agato bardzo mi przykro z powodu Twojej córki ale cieszę się, że bliscy okazują jej tyle wsparcia i znalazła swoją drugą połówkę. Mnie cały czas przeraża to zjawisko antycypacji w genetyce, że z pokolenia na pokolenie choroba atakuje wcześniej i mocniej.

Ja byłbym już trzecim pokoleniem z chorobą, moje dzieci czwartym, babcia zachorowała jakoś zaraz po 50tce, moja mama po 40stce, jeśli ja mam 26 lat i zostało mi tylko kilka lat zdrowia to nie wiem naprawdę jak ułożyć sobie życie. Muszę zasięgnąć opinii lekarskiej czy ta antycypacja występuje zawsze przy dziedziczeniu ataksji.
 
 
Józefa 

Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 492
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-01-04, 16:27   

Witaj serdecznie :radosne-sloneczko: :radosne-sloneczko:
 
 
Ewa 


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 235
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-01-04, 17:00   

Cześć Maciek :)
Ja też liczę na przełom w badaniach i możliwości leczenia. O tym, że mam kiepskie geny dowiedziałam się już ładne parę lat temu (2006 chyba). Od tego czasu wyszłam za mąż i urodziłam dziecko, a teraz czekam na drugie. Zdaję sobie sprawię z tego, ze dzieci mogą być chore, ale nie zrezygnowałam z urodzenia swoich i nie żałuję.
U mnie w rodzinie ataksja atakuje dość późno, więc staram się nie martwić na zapas i nie pozwalam, żeby choroba dyktowała moje wybory. Tym bardziej, że widzę po mamie, że dobra rehabilitacja (mama dojeżdża do Wrocławia na pragmę) potrafi cofnąć objawy o kilka lat. Ostatnio nawet była w stanie ponosić trochę swoją wnuczkę, chociaż wcześniej się bała, bo sama nie stała zbyt pewnie.
Także trzymaj się ciepło i nie daj się :)
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4021
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2015-01-04, 19:23   

Witaj Maćku, Ewa to moja córka i moje geny. Jej mąż doskonale wiedział, z jakiej rodziny jest Ewa.
W naszej chorobie jest coś takiego, że w każdym pokoleniu szybciej może ona wystąpić, ale różnie z tym bywa.
Ja jestem w o wiele lepszym stanie zdrowia, niż była moja mama. Ale pierwsze oznaki choroby chyb a miałam o kilka lat wczesniej niż ona.
Nie matrw się więc na jutro, bo nie wiadomo, co przyniesie wieczór :radosne-sloneczko:

Jestem też lekarzem, więc, jhak masz jakieś problemy, to pytaj
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
katarzynab_81 


Dołączyła: 25 Lip 2011
Posty: 1419
Skąd: sZCZECIN
Wysłany: 2015-01-04, 19:46   

Cześć witamy :radosne-sloneczko: :serce:
_________________
KAŚKA
 
 
Mat 

Dołączył: 03 Sty 2015
Posty: 3
Wysłany: 2015-01-04, 20:38   

Dziękuje Wam za te słowa otuchy, póki co mam zamiar przyjmować ten Q10 i dbać o sprawność fizyczną - to ponoć pomaga z opóźnieniem objawów.

Ewa: piękne słowa, jesteś bardzo dzielna i ja chyba też muszę po prostu wziąć sprawy w swoje ręce i nie pozwolić, żeby choroba dyktowała mi wyboru w życiu. Póki jestem zdrowy chcę z niego korzystać jak tylko się da. Twoje świadectwo jest takie budujące, dajesz dowód, że z tym wszystkim można żyć pełnią życia! Dziękuję Ci!

Elu: dziękuję za przydatne informacje, u mnie też mama właśnie choruje i to po niej odziedziczyłem chorobę. W sprawie tej antycypacji objawów napisałem do moich starych wykładowców z Zakładu Genetyki z Wydziału Biologii UAM w Poznaniu, myślę, że oni będą w stanie udzielić jakiejś jaśniejszej informacji, na temat nasilenia objawów z pokolenia na pokolenie. Napisałem też do jednej z badaczek, która jest w tym hiszpańskim zespole genetyków, pracujących nad białkami (ataksyna-1), które stoją za naszą chorobą. Gdy mi odpiszą na pewno wrzucę tu wszystko czego się dowiedziałem. Naprawdę mam nadzieję, że na tą naszą przypadłość pojawi się jakieś skuteczne lekarstwo w ciągu następnych 10-20 lat. Nauka bardzo idzie do przodu! A do tego czasu chyba musimy sobie pomagać :)
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1242
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-01-05, 07:16   

Witam serdecznie zapraszam do Stowarzyszenia
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
 
 
 
bialy_pl 


Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 931
Skąd: okolice Głogowa
Wysłany: 2015-01-06, 22:58   

Witaj Maćku :elvis:
Ja co prawda z innej "bajki" ale przez rok "miałem" ataksje
_________________
____________
Wojtek
http://wojtekpl.blog.pl/
 
 
katarzynab_81 


Dołączyła: 25 Lip 2011
Posty: 1419
Skąd: sZCZECIN
Wysłany: 2015-01-07, 13:47   

bialy_pl napisał/a:
Witaj Maćku :elvis:
Ja co prawda z innej "bajki" ale przez rok "miałem" ataksje

Wojtku ale tak jak by jesteś nasz :slonce2:
_________________
KAŚKA
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-01-22, 15:33   

NO HEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
WITAMY !!!!!!!!!!!!!!

_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group