Serdecznie zapraszamy do
odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl Strona
Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług
zgodnie z Polityką
Prywatności Możesz określić
warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub
konfiguracji usługi.
Witam,
do nie dawna było wmiarę oki a teraz nie wiem czy pogoda czy co ale mnie poskłakało,
pracy mam wiele, a sił jakoś mało i strasznie brakuje mi motywacji,
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-24, 14:30
fajnie że się odezwałeś , a co z Chinami? Masz rehabilitację? Pracujesz w Opolu dalej?
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Na Chiny zbierane są jeszcze pieniądze ale zaczynam wątpiś w ten wyjazd nie wiem czy ma sens, moim zdaniem trzeba mocno wierzyć w terapię na którą się godzimy, a pracuję dalej w Opolu tylko jekoś ostatnio energia ze mnie uchodzi i nie mam sił na nic, najchętniej to zamknął bym się w domu sam i siedział, zmuszam się do wszystkiego, rehabilitację zostawiłem bo mnie wkurzyli, jak miałem to przyszedł facet zrobił ze mną 2 ćwiczenia i zostawiał na resztę czasu samego i kazał coś tam robić, zamiast godziny trwała 35-40 minut, zdecydowałem że nie pozwolę aby pisali do kasy chorych że ćwiczę godzinę a po 35 minutach każą mi isć do domu, a prywatnie okazało się że to ten sam gościu prowadzi w Opolu i tym bardziej nie dam mu zarobić, teraz mie pozamiatało od 2 tygodni ale do tej pory było oki i oczywiście nic nie robiłem zapomniałem o tej bestii a teraz wiem żę muszę coś robić więc zacząłem chodzić na basen i mam kijki no i może pójdę na jogę. A co u ciebie? Śledzę na bieżącą co się dzieję w stowarzyszeniu i muszę powiedzieć żę robicie super robotę Franek, ty i Pan od strony internetowej, jest genialna. Dobra ale się rozpisałem, ale nie dobrze jest popisać z wami. Pozdrawiam
Chciałem napisać że dobrze jest z wami popisać ale coś mnie ręce nie słuchają, głupie piszą co chcą . Pozdrawima
p.s. i wszyscy inni też robią super robotę dzięki wielkie
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-24, 19:22
Adi, odnośnie Chin - dowiedz się, jaką drogą podają tam komórki macierzyste - to bardzo ważne.
A jeśli chodzi o rehabilitację - znam to i dlatego nie korzystam z tego typu zajęć. To jest smutna rzeczywistość naszej opieki zdrowia.
Ale w Opolu możesz na pewno znaleźć sobie jakiegoś dobrego rehabilitanta na stałe. Po sobie widzę, że warto.
Tym bardziej, że u Ciebie nie doszło jeszcze do jakichś znacznych zmian. Wydaje mi się, że w naszej chorobie im szybciej tym lepiej.
Najlepiej, gdyby Wendy coś fachowego napisała na ten temat.
A w ogóle, to nie na temat piszemy, ale nie mam pomysłu, gdzie przenieść naszą rozmowę.
Może Adam coś wymyśli.
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Adam L.
Dołączył: 27 Wrz 2011 Posty: 519 Skąd: Zgierz
Wysłany: 2011-10-24, 22:08
Wendy zaproponowała przeniesienie niektórych komentarzy do nowego wątku.
Nadałem tytuł roboczy "Leczenie w Chinach", ale chyba powinien być inny, sorry :)
muszę powiedzieć żę robicie super robotę Franek, ty i Pan od strony internetowej, jest genialna. Dobra ale się rozpisałem, ale nie dobrze jest popisać z wami. Pozdrawiam
Dzięki
_________________ "Życie nie po to jest by tylko brać"
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-25, 08:26
Fajnie, miałam też taką myśl, żeby w to miejsce, a z tytułu wywaliłam Chiny, żeby było uniwersalnie, może tak być?
Możemy tu rozmawiać o naszych sposobach walki z tą chorobą.
PS i przeniosłam post Oli do działu - Poznajmy się, bo tu trochę zaginął.
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
http://komorkimacierzyste...y-leczenia.html tu są opisane metody, nie wiem co o tym myśleć. W europie i na świecie właściwie prowadzone są badania nad komórkami, więc może Chińczycy mają już opracowaną metodę, jedynie nie pokoi mnie to że efektem może też być rehabilitacja, w Chinach jest na to położóny duży nacisk i dokońca nie wiem co daje efekty
a mam też pytanie bo biorę tablekti betaserc 24mg i nie wiem czy ma to sens bo nie działają nie wiem czy mogę zwiększyć dawkę , czy nie brać wogóle bo nie pomagają, podają ją na chorobę Menierea chodzi o przepływ krwi w błędniku.
w Chinach jest na to położony duży nacisk i do końca nie wiem co daje efekty
Adi
Na ostatnim spotkaniu w Warszawie córka Eli miała wykład o konferencji w Szczecinie (komórki macierzyste) Powiedziała ważną rzecz. (Piszę z pamięci) "Wszczepione komórki odbudowują organ jakim jest móżdżek jednak nie jest likwidowana przyczyna , która ten organ niszczy i po jakimś czasie odbudowana część organu także znika". Zatem wszczepiania (jak rehabilitacja) musi być permanentne.
To trochę zniechęca. Oczywiście pojawiają się "stany" lepszego samopoczucia, ale wiadomo (jak po narkotykach) , że znikną.
Dlatego ciągle powtarzam musi być "funkcja celów". Trzeba wybrać odpowiednią dla danej osoby terapię.
Jedni maja co kilka miesięcy wczepianie,
Drudzy przyjmują rehabilitacja
Trzecim wystarcza Logopeda i pisanie (ćwiczenia)
Czwartym ćwiczenie mięśni
Piątym wystarcza Qenzym, cynk itp.
Są też tacy co nie chcą nic - i to zły chyba wybór zły ale dokonywany niestety.
Powinniśmy walczyć. Każdy "na swój sposób"
_________________ "Życie nie po to jest by tylko brać"
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-25, 10:27
Wydaje mi się, że stawiasz dobre pytania. Z tego co pamietam, to Paweł opowiadał, że wstrzykiwali mu dozylnie, ale głowy nie dam.
Przy takim podaniu komórki nie maja szansy na dostanie sie do móżdżka.
Jest bariera krew-mózg, przez którą przenikają tylko najprostsze czynniki np. odzywcze typu tlen, glukoza.
Z plynu mózgowo-rdzeniowego pewnie trochę wiecej, ale nie wiem, czy komórki mac. mogą.
Na pewno by miały szansę na jakieś działanie podane bezpośrednio do móżdzka.
Ewa była na konferencji w Szczecinie o k.m. byli tam naukowy z Chin, ale nie chwalili się osiągnięciami Beike Instytutu
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Z tego co ja wiem , Paweł mówił o Punkcji lędźwiowej, ale i tka do końca nie umię pojąć jak te komórki mogą zaleczyć, wiem też że dziennie podczas wyjazdu po 6 godzin poświęcają rehabilitacji więc może to jest te cudowne uleczenie czy lek, a faktycznie ja pisze Franek może te wstrzyki dają energii i do końca nie wiadomo co wstrzykują może tylko coś na wzmocnienie mięśni. Cały czas myślęo tym i staram się szukać jakiś widomości, ale coraz bardziej dociera do mnie że trzeba będzie mocno wziąść się za ćwiczenia
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-25, 10:40
Pisałam równoczesnie z Frankiem rzeczywiście ewa tak powiedziała i to jest święta prawda.
jednak jest druga strona medalu - że każdy dzień wydarty chorobie jest warty jakiegoś poświęcenia.
Na pytanie dr Rakowicz, czy poddałaby się sama takiej terapii, Ewa odpowiedziała, że nie wie.
Moje zdanie jest takie - póki co stosuję rehabilitację na wszystkich frontach walki z ataksją -
Wykonuję wszystkie czynności na co dzień starając się wykorzystywać to, czego uczę się na zajęciach z moją rehabilitantką.
czytam na głos do dyktafonu, śpiewam, gwiżdżę, robię głupie miny, wg zaleceń logopedy - coraz lepiej.
piszę dużo - zaczęłam jak w pierwszej klasie od kaligrafowania liter na początku, po kilku pierwszych myślałam, że mi ręka odpadnie.
Przepisuję teraz Psalmy z Pisma Świętego - już 41 przepisuję i całkiem ładnie mi to wychodzi. dzieci śmieją się, że tak starannie to jeszcze nigdy nie pisałam.
Zresztą Franek widział - jak piszę i jak chodzę, a było gorzej, to nie jest tak, że choroba jeszcze mnie nie zmogła.
PS jak będzie można, jak będę miała zaufanie do osrodka, to się poddam wszczepieniu komórek macierzystuych
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Podziwiam Cię ja przez pół roku nie robiłem nic bo poczułem się lepiej, a teraz widać efekty leniuchowania, przeraża mnie tylko to że jestem jakby zdany na siebie bo sam muszę się zmuszać , w Opolu jak jestem 5 dni to jestem sam i odkładam wszystko, a kolejne 2 dni w Katowicach są dla mojej córki i nie myślę o ćwiczeniach, trudno jest uświadomić sobie żę człowiek jest chory i musi walczyć. Elu mam pytanie czy też macie skurcze z tyłu głowy, mam straszne skórcze właściwie mrowienie nie wie mjak to opisać ale strasznie mnie to denerwuje i czasami zaczyna głowa boleć
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-25, 10:57
Kurczów z tyłu głowy nie mam, mam czasem w innych miejscach, ale i tak teraz tylko sporadycznie.
Adi, ja jestem leń do ćwiczeń. te z mową i pisaniem zaczęłam dopiero niedawno. Ale tak na prawdę, to robię to, bo widzę, że daje to efekty i to duze.
Jak wczesniej chodziłam do nas, na sąsiednią ulicę na rehabilitację i niewiele to dawało, to mi się nie chciało i mało chodziłam.
Teraz widzę duże postepy, to dlaczego mam tego nie robić? Mam doping.
Nawet się pochwalę wracałam z Warszawy pociągiem, w przedziale siedziała pani w moim wieku. W połowie podróży zaczęłyśmy rozmowę, ona się okazało, że wrca z wykładów dla studentów - z rehabilitacji własnie.
Była kimś znaczniejszym na jakimś wydziale rehabilitacji, a nie zauważyła po mnie choroby. Była zaskoczona, jedynie na poczatku coś jej nie pasowało.
Bardzo sie starałam, muszę sie przyznać, ale jak mam lepszy dzień i staram się, to jest nieźle.
A potrafi mnie nieźle zarzucić, hak nie uważam.
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Marzannag
Dołączyła: 26 Sie 2009 Posty: 261 Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-10-25, 13:24
Adi, Opole to spore miasto i na 100% znajdziesz fajnego rehabilitanta. Ja znalazłam w Legionowie, które ma tylko50 tys. mieszkańców. Większa część z nas odwiedzała różne rehabilitacje i ma pojęcie.
Co do Chin to z tego co pamiętam ze strony Hudiniego to miał kilka wstrzyknięć do żył i dwa do kręgosłupa i codziennie Chińczycy robili mu rehabilitację. Jak wrócił do Polski też miał rehabilitację po kilka godzin. Ja uważam, że to mu pomogło.
MG
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-25, 13:32
Też tak myślę. Widziałam Hudiniego "na własne oczy". miał pogorszenie i myślał o następnym zabiegu, ale rehabilitacji też już nie miał.
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
No i właśnie tak też obstawiam że jednak rehabilitacja pomaga, nie ma medycznych dowodów na Chiny a kasa jest ogromna, jednak taniej chyba będzie poszukać w Polsce we własnych miastach rehabilitacji i innej formy ćwiczeń.
Dołączyła: 11 Maj 2008 Posty: 4021 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2011-10-25, 15:48
franek napisał/a:
adikucharz napisał/a:
i innej formy ćwiczeń.
Tez tak uważam
a co macie na myśli?
Wendy, tak sie zastanawiam nad sobą - na pewno duże znaczenie u mnie ma to, że choroba u mnie zaczęła się objawiać dość późno.
Ale zastanawia mnie to, że w wyniku ćwiczeń nastąpiła u mnie duża poprawa. Myślę, że jest to też efekt tego, że zaczęłam swoją rehabilitację wtedy, gdy jeszcze nie miałam jakichś poważnych problemów.
wYDAJE mi się, że te ćwiczenia, które stosuje Pani Natalia, uczą mnie, jak wykorzystywać zdrowe jeszcze struktury układu nerwowego i w myśl zasady, że to. co nie używa się, zanika szybciej, nie zanikają mi tak szybko, bo je ciągle stymuluję.
_________________ Ela
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum