Serdecznie zapraszamy do
odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl Strona
Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług
zgodnie z Polityką
Prywatności Możesz określić
warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub
konfiguracji usługi.
A ja w marcu będę się rehabilitować u mnie w Konstancinie , dziś byłam u p. doktor i dostałam zlecenie na zabiegi, dosyć odległy jest termin , ale co tam - poczekam.
A ja w marcu będę się rehabilitować u mnie w Konstancinie , dziś byłam u p. doktor i dostałam zlecenie na zabiegi, dosyć odległy jest termin , ale co tam - poczekam.
Ja w marcu idę do szpitala , ale to już wiecie -na oddział rehabilitacyjny - jak zawsze . ciekawe jak bedzie.
To chyba niedaleko Ciebie ??a próbowałaś przez NFZ dostać sanatorium , ja już 2razy byłam od nich , tyle, że skierowanie od lekarza miałam na leczenie uzdrowiskowe (na takie skierowanie wysyłają co roku , przynajmniej u mnie tak jest)i nic nie dopłacałam, przecież możesz spróbować, masz oddział NFZ-tu u siebie ?.
To chyba niedaleko Ciebie ??a próbowałaś przez NFZ dostać sanatorium , ja już 2razy byłam od nich , tyle, że skierowanie od lekarza miałam na leczenie uzdrowiskowe (na takie skierowanie wysyłają co roku , przynajmniej u mnie tak jest)i nic nie dopłacałam, przecież możesz spróbować, masz oddział NFZ-tu u siebie ?.
No , niedaleko 30 km. około. Niby mogę, ale mnie szpital nie przeszkadza, wolę iść tam niż czekać rok na sanatorium. Ale dzięki za radę , pomyślę , zobaczę . Może złożę wniosek tu i tu i bedę czekać a w międzyczasie pójdę sobie do szpitala . Ja tam nie mam nic przeciwko , choć wiem , że ludzie nie lubią. Ale co , albo zdrowie, albo lans - hahaha. NFZ mam na pewno Łódź to duże miasto. Będę miała chwilkę i samochód to może tam podjadę i się dopytam co i jak . DZIĘKI
To jest leczenie szpitalne? i nie można opuścić budynku??
Długo tam będą Cię trzymać?
Tak,
Teoretycznie nie możesz, możesz przebywać na terenie szpitala , czyli np . w przyszpitalnym parku. Ale wiesz , zabiegi masz gdzies do 12 , potem obiad , z potem... W zasadzie nikt Cię nie kontroluje, a jak masz towarzystwo w pokoju , na oddziale to nie jest najgorzej. Musisz tam byc minimum 3 tygodnie , bo oni wtedy mają zwrot z NFZ a jak pacjent jest krócej to nie , Więc im się nie opłaca żebyś była krócej, ja byłam nawet dłużej - bo maja taką możliwość jak widzą , że pacjentowi służy pobyt , że są efekty. Ogólnie szalu nie ma , ale ja lubię ludzi , lubie pomagać , gadać , więc mnie odpowiada takie coś . Tu zagadam, tu coś pomogę , z siostrami sie pogada , z odwiedzającymi , do przeżycia . No i strój sportowy , więc nie myślisz jak się ubrać w co się ubrać.
Dołączyła: 20 Paź 2013 Posty: 903 Skąd: Ryńsk koło Torunia
Wysłany: 2014-01-28, 21:29
no jak tyle cały czas rehabilitacji Dorotko i jeszcze szpital to jak Cię spotkam następnym razem to żeby pogadać nie nadążę za tobą będziesz kursować jak fryga
no jak tyle cały czas rehabilitacji Dorotko i jeszcze szpital to jak Cię spotkam następnym razem to żeby pogadać nie nadążę za tobą będziesz kursować jak fryga
No ,
Mam taką nadzieję, to że udało mi się załatwic ta rehabilitacje 2 x w tyg po godzinie przez 3 lata to do dzisiaj nie wierzę . Jednak złego licho nie bierze - hahah. Do tej pory jestem w szoku , jeszcze nikt mi nic nie dał za darmo . Cuda jednak są . Cieszę się ja nie wiem .
no jak tyle cały czas rehabilitacji Dorotko i jeszcze szpital to jak Cię spotkam następnym razem to żeby pogadać nie nadążę za tobą będziesz kursować jak fryga
No ,
Mam taką nadzieję, to że udało mi się załatwic ta rehabilitacje 2 x w tyg po godzinie przez 3 lata to do dzisiaj nie wierzę . Jednak złego licho nie bierze - hahah. Do tej pory jestem w szoku , jeszcze nikt mi nic nie dał za darmo . Cuda jednak są . Cieszę się ja nie wiem .
No racja.Będziesz śmigać jak fryga,a My jak ślimaki przy Tobie Ja szpitali nie cierpię.Gorzej chora jestem jak się napatrzę.Wolę poćwiczyć i do domku.
_________________ Pozdrawiam Iwona
"Życie nie jest ani lepsze,ani gorsze od naszych marzeń.Jest tylko zupełnie inne."
No racja.Będziesz śmigać jak fryga,a My jak ślimaki przy Tobie Ja szpitali nie cierpię.Gorzej chora jestem jak się napatrzę.Wolę poćwiczyć i do domku. [/quote]
Ja generalnie też , ale to nie jest typowy szpital, tam są tacy ludzie jak my . Z chorobami neurologicznymi , po udarach , nie leżą pod aparaturą i nie umierają , nie ma tam zapachu jak w szpitalu , to oddział rehabilitacyjny , tam muszą być ludzie na chodzie , bo maja ćwiczyć a nie leżeć. Ja nie jestem osobą systematyczną z samozaparciem do ćwiczenia samemu . Więc taki oddział to dla mnie zbawienie, gdzie za darmo będę miała codziennie kilkugodzinne ćwiczenie przez miesiąc? A ambulatoryjnie? Dojeżdzać ? Też mi się nie uśmiecha . Zimą ? Jak?
Także jak mogę to korzystam, każdy ruch jest lepszy od siedzenia na kolokwialnie mówiąc - na tyłku.
No racja.Będziesz śmigać jak fryga,a My jak ślimaki przy Tobie Ja szpitali nie cierpię.Gorzej chora jestem jak się napatrzę.Wolę poćwiczyć i do domku.
Ja generalnie też , ale to nie jest typowy szpital, tam są tacy ludzie jak my . Z chorobami neurologicznymi , po udarach , nie leżą pod aparaturą i nie umierają , nie ma tam zapachu jak w szpitalu , to oddział rehabilitacyjny , tam muszą być ludzie na chodzie , bo maja ćwiczyć a nie leżeć. Ja nie jestem osobą systematyczną z samozaparciem do ćwiczenia samemu . Więc taki oddział to dla mnie zbawienie, gdzie za darmo będę miała codziennie kilkugodzinne ćwiczenie przez miesiąc? A ambulatoryjnie? Dojeżdzać ? Też mi się nie uśmiecha . Zimą ? Jak?
Ja też jeżdżę do takich szpitali , ale to się tylko tak nazywa , a jest tam podobnie jak w sanatorium , w Osiecznej np. ten szpital mieści się w pałacu , można wychodzić na przepustki ,po wypisaniu się , a można też jechać do domu , tylko trzeba wrócić na noc . Rehabilitacja jest chyba lepsza niż w sanatorium , a można też ją zmienić , bo zawsze jest lekarz, są obchody lekarza i pielęgniarek , rehabilitanci współpracują z lekarzem , więc człowiek wie , że mu się krzywda nie stanie .
Także jak mogę to korzystam, każdy ruch jest lepszy od siedzenia na kolokwialnie mówiąc - na tyłku.[/quote]
To fajnie ,że macie takie możliwości, ja tylko ambulatoryjnie , dobrze , że mam blisko i mam nadzieję, że w marcu już nie będzie śniegu - bo będę miała ciężko- ale też z drugiej strony patrząc to wychodząc z domu zmuszona jestem coś koło siebie zrobić , tak to bym chyba całkiem "oklapła".
A tak a propos turnusów rehabilitacyjnych - to ja skorzystałam i to bardzo :byłam 2 razy w ośrodku w Ciechocinku , nie czekałam paru lat tylko niecały rok, nic nie płaciłam za pobyt , bo miałam skierowanie NIE NA LECZENIE SENATORYJNE lecz na LECZENIE UZDROWISKOWE.
turnus trwał 3 tyg.i nie traktowali pacjentów jak chorych tylko jak w senatorium
Dorotko w jaki sposób załatwiłaś sobie te rehabilitacje w domu ?- bo masz coś takiego Ty i Kasia chyba też.
Ja znalazłam swoją rehabilitację całkiem przypadkiem - na fejsbuku. Zagadałam po prostu do jednej z Fundacji o ewentualną pomoc , i oni zaproponowali że jeśli chcę to mogę u nich nieodpłatnie skorzystać z rehabilitacji - fizykoterapia , masaż. Przyjechał do mnie pan prezes fundacji z koleżanką i podpisaliśmy umowę na 3 lata . Dwa razy w tygodniu przez 3 lata na godzinę przychodzi do mnie rehabilitantka. Oni mają akurat dofinansowanie na takie coś z PFRON u i dlatego mogli mi coś takiego zaproponować Ja mam w domu taśmy , rower, piłę , beret, karimatę do ćwiczeń , więc ćwiczymy wszystko. Jestem bardzo zadowolona , pani na samym początku zapytała mnie na czym najbardziej mi zależy i nad tym pracujemy. Także moja rehabilitacja to zupełny przypadek. Nigdy z innej nie korzystałam także nie wiem jak to wygląda . Kasia ma coś innego zdaje mi się - po 10 zabiegów - skierowanie . Ja nic takiego nie mam, jedynie umowa. Także nie pomogę w twj kwestii , jedynie mogę powiedzieć jak to u mnie wygląda.
Dzięki bardzo Kasia już też powiedziała o swoim sposobie , u Niej to trochę więcej załatwiania ale chyba warto wykorzystać i spróbować. A ta fundacja ma tylko u Was swoją siedzibę?
Dzięki bardzo Kasia już też powiedziała o swoim sposobie , u Niej to trochę więcej załatwiania ale chyba warto wykorzystać i spróbować. A ta fundacja ma tylko u Was swoją siedzibę?
Tak,
To łódzka fundacja. Ale z tego wniosek , że oni mają jakieś fundusze. Mozna czasem zapytać czy dysponują czymś jakąś pomocą , co nam szkodzi , nie to nie , trudno , a może się uda?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum