Rehabilitacja w ośrodkach rehabilitacyjnych - Dostałam się na leczenie i.... się nie cieszę
KuKsU - 2014-07-29, 17:49 Temat postu: Dostałam się na leczenie i.... się nie cieszę Na początku marca postanowiłam - złoże wniosek o leczenie uzdrowiskowe na NFZ. Wiem, że się długo czeka, ale co mi zależy, kiedyś mi przyznają. W krótkim czasie dostałam pierwszą decyzję, że się dostałam, jestem ok 3000 na liście i, że czas oczekiwania to ok. 8 miesięcy.
W między czasie starałam się o zmianę pracy. To też mi się udało. Warunki podjęcia nowej pracy to: start 1 września i do 21 października (otwarcie obiektu gdzie mam pracować) żadnego wolnego i opuszczania pracy. Myślę sobie leczenie mam ok. grudnia, więc spokojnie wszystko połapię.
Sprawdzałam oczywiście na stronie, która jestem w kolejce i jakoś tak ubywało tych ludzi przede mną szybciej niż zakładałam. Dzisiaj dostałam decyzję - leczenie w Uzdrowisku Cieplice w terminie 7-28.10.2014rok. No bardziej źle się nie dało.
Taka dobra wiadomość, a ja się nie cieszę. Jeszcze napisali, że można odwołać w przypadku wypadku losowego, czy pobytu w szpitalu... nijak to się ma do mnie.
Myślicie, że jak do nich napiszę, że np. nie mam w tym terminie opieki do dzieci (mam 5 i 3-latkę) to przełożą na listopad lub grudzień? Nie chcę tego stracić, a jakoś tak mnie zdołowało.
Ela - 2014-07-29, 20:02
opieka nad dziećmi to normalna rzecz. Można spróbować wziąć zaświadczenie z Twojej przyszłej pracy, że w tym czasie nie dostaniesz urlopu.
Najardziej pewne, ale najmniej uczciwe jest poproszenie lekarza o zaświadczenie, że akurat zachorowałaś,
KuKsU - 2014-07-29, 20:33
Lekarza nie chcę prosić - to mocno nie fair.
W pracy ciężko o takie zaświadczenie, bo w sumie i tak będę miała wolne na L4; po prostu wiemy ile jest pracy i przez grzeczność nikt nawet o wolnym nie pomyśli.
Dzieci są rzeczywiście jakimś argumentem. Oczywiście zostają z Tatą, który w październiku też kończy duży projekt w pracy i wolałabym, aby zajmował się nimi jak się ogarnie też ze swoich obowiązków.
LordDino - 2014-07-29, 22:45
Jak znam życie część ludzi przed Tobą w kolejce właśnie zrezygnowała z terminu i wskoczyłaś na ich miejsce. Tak na ich myślenie i logicznie rzecz biorąc to termin można przełożyć bez większego problemu na późniejszy tak mi się zdaje (w końcu i tak już jesteś) tylko to jakoś ładnie ubierz, że nie fanaberia (źle odbierają teksty o pracy w końcu dają l4) tylko przypadek losowy. Dzieci bardzo dobry pomysł.
maria feliks - 2014-08-11, 09:21
dzien dobry!musze podzielic sie z wami moim szczesciem!w moim miescie otworzyli poradnie rechabilitacyjna,bylam w piatek u lekarza reha.i od dzisiaj mam PNF zNFZ malo tego mam krioterapie i wirowki wodne po 2 tyg.znowu do lekarza i znowu dostane zabiegi a to skierowanie co dalam jest wazne rok i teen czas moge miec reha.
Beata - 2014-08-11, 10:22
ale masz fajnie
Ela - 2014-08-11, 13:29
fajnie, że tak załatwiłaś, nie każdy ma takie szczęście
AGATA - 2014-08-12, 12:42
ja też mam szczęście Postaram się opisać :
w grudni 2012 roku wysłałam sobie indywidualnie wniosek o leczenie sanatoryjne do Aleksandrowa i do órzna , właśnie dostałam pismo z Aleksandrowa z decyzją , że zostałam zakwalifikowana na leczenie (jak dożyję )ok.lipca .........2016r.
Z órzna nie dostałam jeszcze żadnej odpowiedzi - może będzie wcześniej ?????? jedyna szansa i nadzieja w moim Uzdrowisku w Konstancinie ( dziś byłam na wizycie u mojej p. doktor i czekam na telefon z zaproszeniem na zabiegi
AGATA - 2014-08-12, 12:47
A co słychać u Agnieszki ? ktoś , coś wie ? Aga - załatwiłaś coś sobie z tym nie pasującym terminem ?
Ela - 2014-08-12, 13:08
no to masz tylko 2 lata czekania
spróbuj może iść do neurologa i poproś o jeszcze jedno skierowanie i też gdzieś je złóż Za 4 lata jak znalazł będzie
anna - 2014-08-12, 16:29
ja w Gonie mialam termin na styczen tego roku yi nie przyslali potwierdenia apożniej przysłali do rodzinnego karte ostan zdrowia i na razie cisza
AGATA - 2014-08-13, 12:30
Zadzwoniłam sobie z ciekawości do órzna - rozbawili mnie strasznie - zarezerwowany dla mnie czas pobytu u Nich to 2017 rok ,(jeszcze lepiej).
katarzynab_81 - 2014-08-14, 14:21
No to masz na co czekać
AGATA - 2014-08-14, 18:48
Jak dożyję
anna - 2014-08-14, 19:34
:witos:raczej tak w osiecznej czeka się tylko 1.5 roku
Ela - 2014-08-14, 19:40
a w Waszych miastach pewnie jest rehabilitacja, na którą możecie kilka razy do roku pójść ze skierowaniem od lekarza rodzinnego
anna - 2014-08-14, 19:53
tak w kaliszu jest wszpitalu oddział rtehabilitacji ale jak sie nie zmieni pani ordynatpor toi ja nie bede korzystac tylko musze szuka c rehasbilitacji w innych miastach
Ela - 2014-08-14, 20:01
Ale mnie nie chodzi o oddział, tylko o dochodzenie na rehabilitację.
AGATA - 2014-08-14, 21:14
U mnie właśnie tak jest - w tym roku już 3-ci raz będę miała rehabilitację , a skierowanie mam od lekarza od rehabilitacji , jak bym zdecydowała się na pobyt stały na oddziale to bym czekała nie wiem jak długo , a że sama organizuję sobie dojazd to właśnie czekam na wiadomość , bo jestem na liście rezerwowej i w każdej chwili mogę być wezwana.
katarzynab_81 - 2014-08-14, 21:54
| AGATA napisał/a: | Jak dożyję | oj tam oj tam dasz radę wierzę w ciebie
anna - 2014-08-15, 08:11
ja już przestałam chodzić ambulatoryjmie za ciezki chodzik a kierowcy nie uprzejmy ciezko mi wyusiasiac ze autobusu
AGATA - 2014-08-15, 15:58
| katarzynab_81 napisał/a: | | AGATA napisał/a: | Jak dożyję | oj tam oj tam dasz radę wierzę w ciebie |
masz rację - złego diabli nie biorą
Ela - 2014-08-15, 22:46
| AGATA napisał/a: | | U mnie właśnie tak jest - w tym roku już 3-ci raz będę miała rehabilitację , a skierowanie mam od lekarza od rehabilitacji , jak bym zdecydowała się na pobyt stały na oddziale to bym czekała nie wiem jak długo , a że sama organizuję sobie dojazd to właśnie czekam na wiadomość , bo jestem na liście rezerwowej i w każdej chwili mogę być wezwana. |
to super, że tak sobie organizujesz.
Ania, spróbuj, mo że się uda, poprosić o skierowanie na rehabilitację w domu.
KasiA CHYBA TAK MIAŁA.
anna - 2014-08-16, 10:39
wiem o tym tak maqm lokopede arehabilitacje jak jade do szpitala to mi wystarcza teraz czekam na Konin mam 11 wrzesnia termin
KuKsU - 2014-08-18, 09:28
Już jestem. Właśnie wróciłam z wakacji
Jeśli chodzi o mój turnus to rozmawiałam z Panią z ZUS i wysłałam pismo o dzieciach. Powiedziała, że rozumie sytuację i powinni się przychylić. Odesłałam wniosek (na jej polecenie) i.... czekam. Przebieram nóżkami i... czekam. Przez ostatnie dwa tygodnie mogłam o tym nie myśleć, ale teraz wolałabym wiedzieć na czym stoję.
Wiecie, ja póki co innej rehabilitacji nie mam i łapię się wszystkiego.
Beata - 2014-08-18, 10:48
POWODZENIA
AGATA - 2014-08-19, 12:03
Trzymamy kciuki , żeby się udało,,,,,,,,
AGATA - 2014-09-25, 12:05
Aga - jak tam Twoja sytuacja uzdrowiskowa ? załatwiłaś coś ????
KuKsU - 2014-09-26, 11:30
Mam czekać grzecznie na kolejne pismo... to czekam
anna - 2014-10-03, 10:06
wróciłam z rehabilitacji byłam 3 tygodnie ale tyko odpoczełam psychicznie bo rehabiluitacja słaba nnie polecan koninas
AGATA - 2014-10-03, 12:43
A ja nie wiem , cieszyć się czy płakać i nie potraię wytłumaczyć sobie postawy naszego NFZ-tu. Drugi raz w tym roku dostałam skierowanie na leczenie rehabilitacyjne w Ciechocinku, byłam w styczniu , w kwietniu złożyłam wniosek , a teraz dostałam decyzję i skierowano mnie znowu tam i to na 4-y tygodnie i delikatnie mówiąc jestem w małym szoku .
KuKsU - 2014-11-05, 13:45
Już spieszę poinformować. Otóż - DOSTAŁAM SIĘ. Mój wniosek o zmianę terminu został zaakceptowany i dostałam drugi termin. W prawdzie 16.11.2014-7.12.2014 to bardzo szybko do wyjazdu, ale jakoś to w pracy ogarnę.
Jadę do Ustronia na Równicę (Beskid Śląski). Nawet im nie mówiłam, ze tam bym chciała być, a sami mnie tam dali.
Minus: za szybko, opieka do dzieci, nie znam ośrodka
Plus: miejsce, udało się i jadę! mobilizacja do rehabilitacji
Ela - 2014-11-05, 17:33
o fajnie, poradzisz sobie ze wszystkim. Napisz, jak Ci tam będzie
AGATA - 2014-11-11, 12:48
| KuKsU napisał/a: | Już spieszę poinformować. Otóż - DOSTAŁAM SIĘ. Mój wniosek o zmianę terminu został zaakceptowany i dostałam drugi termin. W prawdzie 16.11.2014-7.12.2014 to bardzo szybko do wyjazdu, ale jakoś to w pracy ogarnę.
Jadę do Ustronia na Równicę (Beskid Śląski). Nawet im nie mówiłam, ze tam bym chciała być, a sami mnie tam dali.
Minus: za szybko, opieka do dzieci, nie znam ośrodka
Plus: miejsce, udało się i jadę! mobilizacja do rehabilitacji |
SUPER
nowy ośrodek - poznasz Ich możliwości , a ja 3-ci raz będę w tym samym ośrodku w Ciechocinku , trochę nudno , ale trudno
|
|
|