Rehabilitacja w ośrodkach rehabilitacyjnych - Ośrodki rehabilitacyjne które polecacie bądź odradzacie
LordDino - 2013-08-31, 02:43 Temat postu: Ośrodki rehabilitacyjne które polecacie bądź odradzacie Zacznę od tego iż mieszkam na Dolnym Śląsku niedaleko Jeleniej óry więc nie wszędzie mam blisko. Nie będę się tu rozpisywał nad plusami i minusami zakwaterowania i posiłków to na życzenie podam.
Byłem na rehabilitacji w Międzywodziu (14 godzin jazdy autobusami) organizowany przez znaną panią neuro-logopedkę. Koszt 3 tygodniowej imprezy 2.500 zł. Gorzej dawno pieniędzy nie wydałem jak jeszcze pani na ćwiczeniach w basenie dawała radę i było to dość ciekawe i fajnie działało, to już reszta zabiegów była kiepskiej jakości, na odwal się. A już Pan fizykoterapeuta zupełnie zabłyszczał, nie dość , że najchętniej całe dni by spędzał na pitu pitu z koleżankami to jeszcze po zwróceniu mu uwagi strzelił takiego focha, że szkoda gadać.
Międzywodzie nie polecam.
Kolejnym miejscem gdzie się leczyłem był Wleń (20 min samochodem) (3 tyg na NFZ oraz 2 tyg prywatnie koszt niecały 1000 zł!!!!! miesiąc temu). Pracownicy fenomenalni sprzęt dobry może nie najnowszy ale ludzie pracujący na nim znają się na swojej robocie. Salki wyekwipowane tak, że głowa mała jest dosłownie wszystko, Zadowolenie pełne, jak zapomnisz o jakimś zabiegu to nawet dzwonią po ciebie!!!!
Wleń gorąco polecam.
Ela - 2013-09-01, 13:52
Witaj na Forum Ja też mieszkam niedaleko Jeleniej óry. We Wleniu kiedyś bywałam dość często, potwierdzam wszystko, co piszesz. Z rehabilitantów najlepszy kiedyś był tam Pan Antoni. Taki starszy już trochę, pracuje jeszcze? Było tam bardzo fajnie i atmosfera miła.
Mieliśmy tam kiedyś nawet spotkanie, poczytaj o nim http://www.ataksja.home.p...topic.php?t=218
Teraz nie jeżdżę, bo po pierwsze - nie mam czasu, bo dość duzo jeszcze pracuję i 3 tygodnie wolnego to dla mnie niemożliwe. Ale gdyby nie praca, to dla samej atmosfery bym tam pojechała.
Ale znalazła,m coś bardziej skutecznego w Cieplicach. Jest tam ośrodek prowadzony przez Panią Natalię. http://www.rehabilitacja-fizjomedica.pl
Jest to prywatne niestety, ale daje rezultaty. Mnie osobiście Pani Natalia przywróciła kilka lat życia.
Fakt, że choroba u mnie nie postępuje zbyt mocno, ale jednak cały czas widzę, jak idzie do przodu. Jednak dzięki rehabilitacji żyje mi się dużo łatwiej.
Zanim zaczęła ze mną ćwiczyć wybierałam się na rentę, byłam w sklepie ortopedycznym przymierzyć kule, przestawałam jeździć samochodem.
Miałam paskudne dwojenie w oczach, jak jechałam to widziałam dwa samochody jadące na mnie, to by o okropne.
Wiele rzeczy mi ustąpiło po tej rehabilitacji. nie do końca, ale bardzo rzadko mam teraz kurcze, krztuszę się, bie jestem taka niezgrabna. Nie wiem, jak długo to potrwa, ale dla mnie ważna jest kazda chwila przeżyta sprawniej.
Ciebie też namawiam, żebyś się skontaktował z Panią Natalią. Powiedz jej, że kontakt masz ode mnie. Znamy się już trochę, bo jeżdżę tam - 40 km, juz 3 albo i 4 rok, na oczątku 3 x w tygodniu, teraz dużo rzadziej, ale jak tam dłużej nie jestem, od razu to czuję.
AGATA - 2013-09-02, 10:55
Właśnie wróciłam z 2-tygodniowego pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym w Brennej (no i zrobię im anty reklamę)ale rewelacji nie było; 2 zabiegi - masarz i wirówka na nogi, siłownia i basen do woli, mimo to nie było czasu na nudę - wszystkie popołudnia były jakoś tam zorganizowane (w moim przypadku za bardzo nie pomogli mi).
LordDino - 2013-09-02, 22:12
I właśnie w tym celu założyłem ten temat Każdy może si ę tu wypowiedzieć co go ubodło.
Jak gdzieś wyjeżdżamy (i płacimy za to kaskę) to chcemy się leczyć, a nie dobrze bawić.
anna - 2013-09-03, 08:17
i tak miałaś dużak ja byłamna turnusie w Puszczkowie to miałam tylko gimnastyke
Dorota75 - 2013-09-03, 22:23
| anna napisał/a: | | i tak miałaś dużak ja byłamna turnusie w Puszczkowie to miałam tylko gimnastyke |
Moje codzienne życie to gimnastyka ... heehhe
anna - 2013-09-04, 08:57
dzisiaj czytałam os zpitalu w trzebnicy otwarty w ram tym roku/ chyba warto tam zlożyc skierowanie
LordDino - 2013-09-08, 07:54
Z całym szacunkiem ale po POLSKU pisać nie potraficie? Przecież błędy sprawdza wam program w przeglądarce, trochę dobrych chęci, a czyta się o niebo lepiej.
anna - 2013-09-08, 08:12
masz,rację a to przez moje ręce
Ela - 2013-09-08, 19:21
| LordDino napisał/a: | | Z całym szacunkiem ale po POLSKU pisać nie potraficie? Przecież błędy sprawdza wam program w przeglądarce, trochę dobrych chęci, a czyta się o niebo lepiej. |
Wiesz, nie każdemu program może pomóc. Ania pewnie mogłaby, gdyby nie ataksja, pisać poprawnie bez programu. Żeby był taki program, który sam poprawia, to byłoby fajnie.
Widziałam kilka lat temu Anię piszącą na komputerze, jestem pełna podziwu dla niej. Na pewno jest tu niejedna osoba pisząca sprawniej, a tego nie robi.
anna - 2013-09-09, 08:05
dziękuje Elu za twoje słowa/
Dorota75 - 2013-09-11, 23:26
| LordDino napisał/a: | | Z całym szacunkiem ale po POLSKU pisać nie potraficie? Przecież błędy sprawdza wam program w przeglądarce, trochę dobrych chęci, a czyta się o niebo lepiej. |
Coooooooooooooooooooooo???
Masz w ogole pojecie ile nas kosztuje żeby coś poprawnie napisać ?? Żeby w ogole coś napisać ?? Ja na kompie pisze, ale zanim coś wysle to zeby było do odczytania to poprawiam setki razy .
Długopisem na kartce w zasadzie nie pisze wcale . Więc z łaski swojej i z całym szacunkiem zastanow sie zanim coś napiszesz !!!!!!!!!!!!!!! A może gdybyś poczytał o naszej chorobie to byś wiedział , że mamy problem z precyzją i wcelowanie w odpowiedni klawisz nie jest łatwe No i się wkurzyłam a jak się zestresuje to już masakra
Dorota75 - 2013-09-11, 23:34
A , i przez takie osoby jak TY jestem traktowana jak pijaczka . Bo gadam jak pijana , zataczam sie itp.itd. dużo by wymieniać Chorzy wiedzą o czym mowię .
profgram do sprawedzania blędów to znasz , ale juz dowiedzieć się co to ataksja to nie łaska . W googlach nie było ?? Trochę dobrych chęci
Oceniać łatwo .
AGATA - 2013-09-12, 12:11
Zgadzam się z Tobą w 100% a nawet 200.
Ela - 2013-09-12, 13:47
Dino też ma problemy, pewnie wie, co to ataksja. Może nie przemyślał tego, co napisał.
Dorota75 - 2013-09-12, 13:56
| Ela napisał/a: | | Dino też ma problemy, pewnie wie, co to ataksja. Może nie przemyślał tego, co napisał. |
Jakby miał problemy to by takich bredni nie pisał . a słowa ranią bardziej niż czyny , wiec niech się najpierw zastanowi a potem pisze jakieś głupstwa
Ja staram się w kazdym postepowaniu znaleźć powód , no ale bez przesady
LordDino - 2013-09-14, 18:21
No akurat choruje i sam mam ogromne problemy z pisaniem co nie przeszkadza mi w edycji moich postów. Nie jestem osobą zdrową walącą moralizmy ot tak sobie więc mnie nie linczujcie, ja napisałem o dobrych chęciach nic więcej. Ale oczywiście zwróćcie młodemu uwagę pojedźcie go ale jak nie będziemy pracować nad sobą to jest pierwszy stopień do autodegradacji nie sądzicie?
Dorota75 - 2013-09-14, 20:01
| LordDino napisał/a: | | No akurat choruje i sam mam ogromne problemy z pisaniem co nie przeszkadza mi w edycji moich postów. Nie jestem osobą zdrową walącą moralizmy ot tak sobie więc mnie nie linczujcie, ja napisałem o dobrych chęciach nic więcej. Ale oczywiście zwróćcie młodemu uwagę pojedźcie go ale jak nie będziemy pracować nad sobą to jest pierwszy stopień do autodegradacji nie sądzicie? |
No oka ,
Zakładamy , że dobrałeś nieodpowiednie słowa
A jeśli chodzi o autodegradaję to racja - tylko od nas zależy jak długo będziemy w formie . Niestety nie wynaleziono jeszcze leku , który by za nas to zrobił.
Nikt po Tobie nie jeździ :* tylko tak napisałeś jakbyś nie wiedział nic o chorobie
Być może zmienisz jednak zdanie i podejście do tematu gdy naprawdę choroba Tobą zawładnie a tak będzie - oby jak najpóźniej !!
No nic ,
Zdrówka więc
LordDino - 2013-09-14, 22:47
Właśnie wiele zależy od nas i żadne leki na pewne sprawy nie pomogą ale widzę po sobie, że trenowanie naszych dysfunkcji pomaga je zniwelować może nie zupełnie, ale da się co nieco wytrenować. I o to mi właśnie chodzi jak sobie olejemy podstawy to polecimy na większych, małe kroczki są ważne.
Ela - 2013-09-15, 11:08
Dino, masz rację, zauważyłam po sobie, że jak przestaję coś robić, bo mi nie wychodzi, to prędko mi ta czynność przestaje zupełnie wychodzić.
Ale jest druga strona jeszcze - i tu bardzo mi moja rehabilitantka pomaga. W naszej chorobie wysiadają wszelkie automatyzmy. Rzeczy, które inni mogą wykonywać bezmyślnie, my musimy wykonywać świadomie.
Napiszę, jak było u mnie ze wstawaniem np. Ale tak jest ze wszystkim, z chodzeniem, jedzeniem, mówieniem nawet.
Przed rehabilitacją wstawałam okropnie, musiaam się podnosić podpierając się rękoma, tego, co było przede mną.
Moja mam tak rozwaliła umywalkę w ubikacji, bo wstając musiałam się o nią podeprzeć, a moja zaczęła się już chwiać.
Po pierwszych ćwiczeniach nauczyłam się siadać poprawnie, przenosząc odpowiednio środek ciężkości.
Każde moje wstanie musi być teraz świadome, ale co jest bardzo ważne - wstając nie utrwalam złych automatyzmów, tylko dobre, których musiałam się długo, na nowo uczyć.
W naszej chorobie prędko wszystko co robimy, robimy w zły sposób.
Dobry rehabilitant jednak, może do pewnego stopnia jednak pokazać, jak te normalne, podstawowe czynności wykonywać dobrze.
\Dlaczego o tym piszę - warto powtarzać dobre rzeczy, ukad nerwowy, ten jeszcze zdrowy, zapamięta to, i będzie jako tako z nami. A jak będziemy utrwalać złe wzorce, już nie będzie za dobrze.
Dlatego dobra rehabilitacja czyni małe cuda. Mogę powiedzieć, że Pani Natalia zwróciła mi kilka lat życia.
Ale nie tylko ona :) Franek pisał, że odmawia różaniec jeżdżąc na rowerku, ja z kolei uczyłam się pisać przepisując Pismo święte, a konkretnie Psalmy.
W mojej pracy pisanie jest niesamowicie ważne, pracuję jako lekarz i codziennie muszę pisać, mimo że mam dobry program komputerowy. Było już tak, że w aptece nie mogli doczytać moich recept., kupiłam wówczas komputery. Codzienne pisanie na klawiaturze to też ćwiczenie.
Ale kiedyż moja córka założyła mi zeszyt do nauki pisania, i musiałam tak jak dzieci w pierwszej klasie - linijka po linijce, cały alfabet, a potem proste słowa. I to starannie, nie wykraczać poza linie.
Na początku myślałam, że mi ręka odpadnie z bólu po pierwszych literach, ale było coraz lepiej.
Teraz mam drugi zeszyt, w którym przepisuję Psalmy, z wiarą, że to jest Słowo Boże, które ma moc mnie uzdrowić. Oczywiście nie proszę o uzdrowienie z choroby, ale żeby sę za prędko nie pogarszało i się szybko nie pogarsza.
Dużo by pisać - rehabilitacją jest chodzenie po schodach, którego uczyłam się na nowo, też od ozątku i było to niczym sport ekstremalny, nawet taka prosa rzecz - wkładanie klucza do dziurki., podnoszenie filiżanki do ust, wszystko, co robię. Tylko nie zawsze pamiętam o tym.
A jeśli chodzi o Anię - to dla niej samo pisanie, tak jak dziś pisze, jest niepoddawaniem się. Ją kosztuje pewnie o wiele więcej napisanie tak jak napisze i wysłanie tego, ńiż as wszystkich, poprawne pisanie.
Samo trafienie dla niej w przycisk "wyślij" to pewnie wielkie utrudzenie.
Ania - 2013-09-17, 18:54
Witam
Właściwie jak czytam nasze posty, to myślę,że nasze życie po części opiera się na ćwiczeniach-pisanie ,głośne czytanie i rehabilitacją.Pewnie,że mam dość, zły humor, lenia, i jeszcze nie wiem co, ale jak pomyślę,że może być gorzej, chociaz i taką myśl dopuszczam
"jak byłam na 1 turnusie w Aleksandrowie, to przeciez widziałam różne stopnie tej choroby"
to od razu idę na spacer wałem Odry i "gadam do siebie ".,
Jak pisze Ela wchodzenie i schodzenie po schodach to rehabilitacja to ja zaliczam 4 piętro.
Ośrodki godne polecenia Wleń znam bo byłam, ale Rabka też tylko daleko, maja basen , rehabilitanci młoda kadra, bardzo pomocna choremu, maja nawet Oddział Szpitalny Ogólnoustrojowy.
ĆWICZYĆ '"do roboty ' to dla nas.
Pozdrawiam.
AGATA - 2013-09-23, 13:13
Witam wszystkich
Muszę się pochwalić swoimi osiągnięciami, właśnie odbyłam taką rehabilitację, że w życiu jej nie zapomnę i jeszcze jestem w małym szoku, że dałam radę ; w niedzielę wróciłam z objazdowej wycieczki po Włoszech , każdego dnia - a było ich 5 , w innym mieście gdzie było kilkugodzinne zwiedzanie , najgorsza to była podróż autokarem- bo jechaliśmy ponad dobę, ale dla samych wrażeń i wspomnień warto było . Stwierdzam, że upór w naszej chorobie też jest bardzo istotny.
Ela - 2013-09-23, 13:58
Gratuluję szczerze :) masz może zdjęcia?
LordDino - 2013-09-23, 22:17
Oryginalna forma terapii tylko nie wszystkich na nią stać hihihi
Dorota75 - 2013-09-23, 22:21
| AGATA napisał/a: | Witam wszystkich
Muszę się pochwalić swoimi osiągnięciami, właśnie odbyłam taką rehabilitację, że w życiu jej nie zapomnę i jeszcze jestem w małym szoku, że dałam radę ; w niedzielę wróciłam z objazdowej wycieczki po Włoszech , każdego dnia - a było ich 5 , w innym mieście gdzie było kilkugodzinne zwiedzanie , najgorsza to była podróż autokarem- bo jechaliśmy ponad dobę, ale dla samych wrażeń i wspomnień warto było . Stwierdzam, że upór w naszej chorobie też jest bardzo istotny. |
Super , tylko to siedzenie w autokarze . Ja mam zespół niespokojnych nóg . Musiałabym tam łazić po tym autokarze , a to chyba zabronione ? No a to zwiedzanie - podziwiam . My sie niestety szybko męczymy ( nbo ja przynajmniej ) także - GRATULACJE :*
LordDino - 2013-09-24, 08:50
| Dorota75 napisał/a: | | [quote="AGATA" My sie niestety szybko męczymy ( nbo ja przynajmniej ) także - GRATULACJE :* |
Takie małe pytanko odbiegające od tematu, bo jak byłem młodszy i powiedzmy uprawiałem sport pociłem sie obficie i całym ciałem Teraz mam tak czasem, że nic nie robię a mam czoło zroszone potem to przez chorobę?
Ela - 2013-09-24, 15:16
nie wiem, ja sie nie poce
Dorota75 - 2013-09-24, 19:21
Moje zmęczenie objawia się brakiem siły . Nie mam innych objawów ( wspomniane pocenie ) i szczerze powiem nie słyszałam o takim ojawie , no ale każdy inaczej przechodzi chorobę , ale o nadmiernej potliwości nie słyszałam
Ela - 2013-09-24, 19:37
Ja też mam często takie "napady" braku sił, ale się zastanawiam, czy to choroba, czy zmęczenie życiem i lata przeżyte, by nie napisać starość.
AGATA - 2013-09-27, 14:06 Temat postu: Zdjęcia???!!! Pytałaś Elu o zdjęcia- mam i mogłabym trochę wrzucić na naszą stronę , ale mam problem- te które mam są za duże i nie mogę umieścić ich np. w albumie. {może jakaś osobna strona tylko na zdjęcia????}
Adam L. - 2013-09-27, 14:18 Temat postu: Re: Zdjęcia???!!!
| AGATA napisał/a: | Pytałaś Elu o zdjęcia- mam i mogłabym trochę wrzucić na naszą stronę , ale mam problem- te które mam są za duże i nie mogę umieścić ich np. w albumie. {może jakaś osobna strona tylko na zdjęcia????} |
Witam.
Proszę zapoznać się z tym tematem http://www.ataksja.home.p...topic.php?t=593
Tam jest instrukcja zmiany rozmiaru obrazka.
Marcin Ł - 2013-10-04, 09:27 Temat postu: Re: Zdjęcia???!!!
| AGATA napisał/a: | Pytałaś Elu o zdjęcia- mam i mogłabym trochę wrzucić na naszą stronę , ale mam problem- te które mam są za duże i nie mogę umieścić ich np. w albumie. {może jakaś osobna strona tylko na zdjęcia????} |
Nie musisz wklejać tu zdjęć wystarczy że umieścisz je w sieci a tu wrzucasz tylko linki.
Znalazłem artykuł jakie z takich portali możesz wykorzystać możesz wybrać sama
link do artykułu
http://www.download.net.p...-online/n/1461/
AGATA - 2013-10-04, 12:17
Dzięki wielkie za podpowiedź, ale zajmę się tym po powrocie z Aleksandrowa- idę się pakować
Marcin Ł - 2013-10-05, 11:38
| AGATA napisał/a: | Dzięki wielkie za podpowiedź, ale zajmę się tym po powrocie z Aleksandrowa- idę się pakować |
No to widzimy się w Aleksandrowie :)
anna - 2013-11-18, 08:55
Wróciłam z rehabilitacji w Pleszewie.Polecam to miejsce.Rehabilitacja nie na 100%,a na 1000 :).
Pomogli mi na usprawnienie pracy rąk i krztuszenie.Byłam tam miesiąc.Przez dwa tygodnie rehabilitacji miałam ćwiczenia metodą PNV.W ostatnie dni przez pół godziny były ćwiczenia usprawniające,a pozostały czas wypełniała gimnastyka na równowagę.Później był masaż nóg.Przez cały pobyt w szpitalu trwały spotkania z logopedą,która robiła masaż buzi.
Pielęgniarki życzliwe dla pacjentów.Opiekunki zawsze pomagały i było smaczne jedzenie.
Tekst pisała moja córka Monika na podstawie moich opowiadań
Ania - 2013-11-18, 10:38
Dobrze,że rehabilitacja okazała sie pomyślna i owocna przyniosła poprawę to jest zadowolenie i radość u człowieka , aby ta poprawa trwała długo
Pomyślności
anna - 2013-11-18, 11:21
LordDino - 2013-11-18, 16:22
A ja wróciłem w zeszłym tygodniu z rehabilitacji w Zgorzelcu. Powiem tak sprzęt nowy i na wysokim poziomie, ćwiczenia... no tu w moim przypadku mogliby się bardziej przyłożyć i postarać. Owszem ćwiczenia dwa razy dziennie ale bez rewelacji byłem traktowany jak każdy pacjent nikt nie zainteresował się moim schorzeniem , a o doborze ćwiczeń to można zapomnieć, ogólnie tak sobie ale nie polecam niestety.
Ela - 2013-11-18, 19:16
dobrze, że piszesz o tym, bo kiedyś myślałam, żeby tam podojeżdżać na reh. ambulatoryjną
LordDino - 2013-11-19, 08:39
Jeżeli byś chciała tam jeździć to ustal najpierw czy potrafią stosować i ćw9cyć metodą PNF gwarantuje, że odmówią, bo mało kto to potrafi, a jeszcze mniejszej ilości osób się chce, a ta metoda dla nas jest najważniejsza przecież
Ela - 2013-11-19, 14:53
Może to niewele da, ale myślę, że może warto dzwonić i pytać wszędzie o PNF, może kierownictwo ośrodków zobaczy, że jest takie zapotrzebowanie i coś się zacznie zmieniać?
LordDino - 2013-11-19, 21:15
Dokładnie. A już nauczony doświadczeniem jak zadzwonię do ośrodka najpierw zapytam o PNF i jeżeli ją wykonują to się zapisuje jak nie to do widzenia można znaleźć inny ośrodek.
anna - 2013-11-20, 09:00
napisze tutaj bo tam zle nacis łam klwwiature godnina cwiczen mi nie przszkada ,bo 0,5godniny jest inna i drugie nan równowad\e co dziennie co innego
maria feliks - 2014-01-28, 08:44
Witam mam prosbe do ani napisz dokladny adres oddzialu rehabilitacujnego w Pleszowie i czy jest refundowany i jak mozesz to numer tel do Pleszowic dzieki
anna - 2014-03-21, 15:43
wróciłam z Osiecznej tak jak pisała Beata bardzo dobry osrodek , 29 marca jafde na rehabilitacje do Ladka Zdroju do wojskowego szpitala
AGATA - 2014-03-21, 18:46
Ty tylko kursujesz , a kiedy czas na pomieszkanie w domu i odpoczynek ?
ŻARCIK
A przynajmniej w tych ośrodkach pomagają na tyle , żeby jakoś funkcjonować
bo wydaje mi się , że jak organizm jest zmęczony to efekt tych zabiegów może odnieść trochę negatywny skutek, ale mimo wszystko życzę Ci wytrwałości i siły.
anna - 2014-03-21, 18:50
w domu tylko czeka kotka
Ela - 2014-03-21, 20:18
Aniu szykuj się na nasz turnus do Janowic, wydaje mi się, że jesteś członkiem Stowarzyszenia.
A do Lądka jak jedziesz, ktoś Cię odwozi?
anna - 2014-03-24, 08:43
tak Leszek mnie odwiezie to robi, w tym mam pomoc ,a kiedy do Janowic
Ela - 2014-03-24, 13:20
we wrześniu, na początku, tylko zapisy na Walnym. Ale Ty chyba jesteś członkiem Stowarzyszenia?
|
|
|